Wiadomości
Dotychczas odbudowa Mostu Tczewskiego w oryginalnym, przedwojennym kształcie pochłonęła około 70 milionów złotych (Fot. Radio Gdańsk/Wojciech Stobba)

piątek,

20 września 2019

19:55

Odbudowa mostu w Tczewie trwa zbyt długo. Samorząd chce, by przejął go Skarb Państwa

Jest oficjalne pismo samorządu z prośbą o przejęcie Mostu Tczewskiego przez Skarb Państwa. Od blisko dwóch tygodni trwa akcja pod hasłem "Most Tczewski jak Westerplatte", która staje się jednym z głównych tematów wyborczej kampanii na Pomorzu.

Starostwo powiatowe w Tczewie skierowało w tym tygodniu pismo do prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o przejęcie zabytkowego mostu na Wiśle przez Skarb Państwa. Wcześniej z taką propozycją zwróciła się grupa społeczników i lokalnych dziennikarzy. Internetową petycję w tej sprawie podpisały dotychczas ponad 2 tysiące osób.

ODBUDOWA TRWA ZBYT DŁUGO

Inicjatorzy podkreślają, że rozpoczęta w 2012 roku odbudowa zniszczonej 1 września 1939 roku przeprawy trwa zbyt długo. Ostatnią szansą na ratowanie zabytku jest ich zdaniem przejęcie go przez Skarb Państwa na mocy specustawy. W swojej petycji powołują się na specustawę o Westerplatte i proponują utworzenie w odbudowanych wieżach i portalach mostu muzeum, które mogłoby zostać oddziałem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

PIENIĄDZE Z REZERWY BUDŻETOWEJ PREMIERA

Sprawa stała się jednym z głównych punktów kampanii wyborczej na Pomorzu. Z każdym dniem maleje liczba kandydatów różnych opcji, którzy nie zabrali głosu w sprawie mostu, nie obiecali starań o pieniądze z budżetu państwa lub nie sfotografowali się z hasłem #MostTczewskiJakWesterplatte.

Podczas piątkowego spotkania w tczewskim starostwie poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński poinformował, że koszt odbudowy mostu mogą pokryć pieniądze z rezerwy budżetowej premiera. – Nie będzie to wymagało wkładu własnego samorządu, co stanowiło dotychczas problem. Premier może sfinansować każde przedsięwzięcie w stu procentach – mówił Smoliński. Poseł PiS sceptycznie odniósł się do pomysłu stworzenia specustawy w sprawie Mostu Tczewskiego dodając, że jej projekt mógłby nie zyskać odpowiedniego poparcia wśród parlamentarzystów.

150 MILIONÓW ZŁOTYCH NA MOST?

Problemów z poparciem dla ewentualnej specustawy nie przewiduje posłanka Platformy Agnieszka Pomaska. – Nie widzę problemu, żebyśmy taką specustawę przygotowali wspólnie z posłami Prawa i Sprawiedliwości – mówiła w Tczewie. Pomaska proponuje też, by 150 milionów złotych przeznaczonych na budowę muzeum na Westerplatte wydać na odbudowę Mostu Tczewskiego.

"SAMORZĄD POWINIEN SIĘ ZAANGAŻOWAĆ"

Z kolei zdaniem Karola Rabendy w odbudowę i utrzymanie mostu w większym stopniu powinien się zaangażować samorząd województwa. – Marszałek przeznaczył do tej pory tylko 2 miliony złotych na ten cel, więc równowaga jest zachwiana. Jest jednak wola po każdej stronie sceny politycznej, by odbudowę zakończyć ze środków rządowych – mówił w piątek Rabenda.

"CHCEMY ZAKOŃCZYĆ PROBLEM"

– Dla nas nie jest ważne, czy będzie to specustawa, czy inna forma. Ważne, by most faktycznie został przejęty przez rząd – komentuje starosta tczewski Mirosław Augustyn. – Choć temat jest chętnie podejmowany w przedwyborczej kampanii, to nie chcemy, żeby nasz apel był traktowany politycznie. Chcemy zakończyć problem, z którym sobie nie poradzimy, jeśli nie zajmie się nim rząd – dodaje Augustyn.

Dotychczas odbudowa Mostu Tczewskiego w oryginalnym, przedwojennym kształcie pochłonęła około 70 milionów złotych. Pieniądze pochodziły głównie z budżetu centralnego, ale swój wkład miały też samorządy. Szacuje się, że na dokończenie odbudowy potrzeba jeszcze co najmniej 100 milionów złotych. Starostwo ma zlecić wykonanie kosztorysu, na podstawie którego będzie można starać się o kolejne środki na odbudowę.

Wojciech Stobba/pOr