Wiadomości
Na zdjęciu poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz przewodniczący ds. komisji VAT Marcin Horała (Fot. PAP/Leszek Szymański)

środa,

11 września 2019

14:38

Marcin Horała podczas sprawozdania prac komisji VAT: Organizatorzy karuzeli pozostawali bezkarni, rejestrowali kolejne spółki, wyłudzali kolejne miliony

- Najgorszy w zjawisku wyłudzania podatku VAT był fakt, że uczestniczyły w nim zorganizowane grupy przestępcze, które wprost kradły pieniądze z budżetu - powiedział w środę w Sejmie przewodniczący komisji ds. VAT Marcin Horała podczas sprawozdania z jej prac.

 



- Najgorsze, co było w tym zjawisku, to to, że były zorganizowane grupy przestępcze, które wprost kradły pieniądze z budżetu państwa, które nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej, albo ta działalność miała tylko charakter przykrywkowy, fikcyjny i polegała jedynie na fałszowaniu dokumentów. W ten sposób tworzono fikcję pewnego obrotu gospodarczego. Wszystko po to, aby na końcu wyłudzić, czyli ukraść "żywą" gotówkę z budżetu państwa - podkreślił Marcin Horała.

REALNA KONTROLA DOPIERO PO KILKU MIESIĄCACH

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, podając przykłady działalności rozszczelniającej polski system podatkowy, wymienił m.in. wprowadzenie rozliczeń kwartalnych dla nowo zarejestrowanych podmiotów.

- Nowo zarejestrowany podmiot w karuzeli VAT-owskiej na tzw. słupa, dopiero po kwartale pojawiał się w polu widzenia organów skarbowych i musiał złożyć jakiekolwiek sprawozdanie. Realnie kontrola wchodziła po 5-6 miesiącach - mówił Marcin Horała.

Przewodniczący komisji ds. VAT ocenił również, że ten okres jest wystarczający, aby w karuzeli VAT-owskiej wyłudzić dziesiątki milionów złotych, następnie je wytransferować, by na koniec złapać tego przysłowiowego słupa - bezdomnego bez majątku. - Organizatorzy karuzeli pozostawali bezkarni, w tym czasie rejestrowali kolejne spółki, wyłudzali kolejne dziesiątki milionów złotych - dodał poseł PiS.

ZNIESIENIE OBOWIĄZKU SKŁADANIA ZABEZPIECZEŃ

Kolejny przykład, który wymienił Marcin Horała, to zniesienie obowiązku składania zabezpieczeń w procedurach importowych wbrew jednoznacznemu stanowisku wydziału w Departamencie Towarów i Usług w Ministerstwie Finansów. Wedłu instytucji ta zmiana rodzi poważne ryzyko wzrostu przestępczości.

- Pomimo to, po osobistej interwencji wiceministra Jacka Kapicy akurat te zabezpieczenia zniesiono i nie zadbano o to, aby wprowadzić alternatywne (...) skuteczne zabezpieczenia - zaznaczył Marcin Horała. - "Efekt był taki, że w obszarze podatku pobieranego przez Urzędy Celne wpływy do budżetu przez 4 lata zmalały o 18 mld zł - dodał.

ODWRÓCONY VAT

Jako kolejne działanie, rozszczelniające polski system podatkowy, przewodniczący komisji ds. VAT wymienił wprowadzenie obowiązkowego odwróconego VAT dla podmiotów rejestrowanych za granicą.

- W tym ciągu obrotu gospodarczego, gdzie jest cały czas naliczany VAT, kompensowany, rozliczany, występował moment, kiedy pojawiał się podmiot, który miał go nie naliczać. To znaczy, że występowało dodatkowe prawo do zwrotu i dodatkowy moment, gdzie mógł pojawić się "znikający podatnik". Zwroty wypłacane takim podmiotom przez Urząd Skarbowy Warszawa - Śródmieście II, w jeden rok wzrosły z 5 do 10 mld zł - tłumaczył Marcin Horała.

"SKALA WYŁUDZEŃ ROSŁA"

Marcin Horała przytaczał także przykłady na opóźnienia w uszczelnianiu systemu podatkowego, z powodu których - jak ocenił - "z roku na rok skala wyłudzeń rosła". Wymieniał m.in. wprowadzenie odwróconego VAT. -Można go zakwalifikować jako pomagający danej branży. Przedsiębiorcy oddychali z ulgą, bo oszuści byli wypychani z tej branży, ale wypychana do innych branż skala wyłudzeń jeszcze wzrosła - mówił.

Przewodniczący komisji ds. VAT podkreślił też, że działania uszczelniające system podatkowy czyniono powolnie, z latami opóźnień tak, że jeszcze przez lata przestępcy mogli wyłudzać sobie pieniądze w danym towarze, po czym przenosić się do inny. 

PAP/mkul