Wiadomości
Inwestor ze spółki Granaria, zabudowujący Wyspę Spichrzów, musi zachować relikty czterech spichlerzy (Fot. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku)

wtorek,

10 września 2019

18:29

Relikty czterech spichlerzy trafią do rejestru zabytków. "Nie mogą zniknąć z powierzchni ziemi"

Inwestor ze spółki Granaria, zabudowujący Wyspę Spichrzów, musi zachować relikty czterech spichlerzy. Decyzją pomorskiego konserwatora zabytków trafią one do rejestru zabytków. Są to spichlerze "Pokój" i "Jedność", które stoją przy ulicy Motławskiej oraz "Kamienny Niedźwiedź" i "Żołędź" przy Basztowej.

- Nie ma co ukrywać, że są to ruiny dawnych spichlerzy, ale te relikty świadczą o przeszłości Wyspy Spichrzów. Chcemy  je chronić, powinny zostać wkomponowane w powstające tam inwestycje i absolutnie nie mogą zniknąć z powierzchni ziemi. Przed takim zagrożeniem chroni nas właśnie wpis do rejestru – wyjaśnia Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków.

INWESTOR MUSI WKOMPONOWAĆ RUINY W NOWE ELEWACJE

Granaria na terenie wyspy spichrzów buduje obiekty mieszkalno-usługowe w ramach w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego z miastem. Miasto przekazało teren na północnym cyplu spółce pod inwestycję, która ma zakończyć się do 2022 roku. 

 

Katarzyna Moritz/pOr