Wiadomości
Radio Gdańsk przy domu odwróconym "do góry nogami" (Fot. Radio Gdańsk/Julia Rzepecka)

środa,

14 sierpnia 2019

19:07

Dom, który stoi na głowie, najdłuższa deska świata i wiele więcej. Wakacyjne Radio Gdańsk w Szymbarku

Historia tego miejsca sięga 2002 roku. Zaczęło się od najdłuższej deski świata, która miała wtedy ponad 36 metrów, a potem powstała kolejna. Obecnie w tym miejscu znajduje się kilkanaście obiektów, które są opowieścią o historii Kaszub, Pomorza, a nawet całego świata. W Szymbarku odwiedziliśmy m.in. Dom Sybiraka, kościół św. Rafała czy dom odwrócony do góry nogami.

Tomasz Kaliński, przewodnik po Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku, opowiedział nam historię dwóch najdłuższych desek świata.

UPARCI KASZUBI
 
- Pierwsza z desek została zrobiona w 2002 roku, ma ona 36,53 metra - mówił Tomasz Kaliński. - Niestety nasz rekord został pobity po ośmiu latach, także przez Kaszubów z Wilkowa. Wtedy machnęliśmy ręką  - to też byli Kaszubi, nasi bracia, więc uznaliśmy, że damy im się cieszyć. Ale kiedy dwa lata później rekord opuścił Kaszuby i trafił do Niemiec, wzięliśmy się w garść i z powrotem sprowadziliśmy rekord do nas. Tacy jesteśmy - uparci Kaszubi. Druga deska ma niemal 10 metrów więcej, mierzy 46,53 m - opowiadał przewodnik.
 
68455752 2420375581390742 4680839243910610944 n
Najdłuższa deska świata. W tle kościół św. Rafała (Fot. Radio Gdańsk/Julia Rzepecka)
 
SZUKALI DIAMENTÓW

Dom Sybiraka to drewniany dom przywieziony spod Irkucka i na nowo złożony w Szymbarku. Został rozebrany w taki sposób, by nie uszkodzić i nie zgubić nawet najmniejszych elementów. Mimo piętrzących się przeszkód, przewieziono go do Szymbarka, gdzie ponownie został złożony. Andrzej Piastowski, opowiedział niezwykła historię przeniesienia domu.

- Gdy dotarliśmy na miejsce, zanim przystąpiliśmy do rozbiórki, trzeba było oznakować i ponumerować wszystkie elementy - mówił Andrzej Piastowski. - To trwało około dwóch dni. Następnie dom sfotografowano, by na podstawie zdjęć wszystkie elementy domu wróciły na swoje miejsce. Następnie nadszedł czas powrotu. To trwało prawie trzy miesiące. Nasuwa się więc pytanie: dlaczego tak długo? Gdy rosyjskie służby celne dowiedziały się, że Polacy planują przenieść dom po ostatnich Sybirakach, postanowili "umilić" nam przewóz. Przez całą drogę zatrzymywano ich 163 razy na kontrole. Każdorazowo trzeba było rozładowywać wszystkie elementy. Badali dokładnie każdą szczelinę, nawet nawiercano otwory! Jak się okazało, niedaleko tej wioski, skąd wywieziono dom, znajdowała się czynna jeszcze w 2004 roku czynna kopalnia diamentów. Prawdopodobnie uznali, że Polacy kręcąc się w tamtej okolicy, też szukali diamentów. Rosyjscy strażnicy nic nie znaleźli - opowiadał Andrzej Piastowski.


 

69236926 2420376964723937 58818086765068288 n
Dom Sybiraka w Szymbarku (Fot. Radio Gdańsk/Julia Rzepecka)

W CZWARTEK WDZYDZE

Radio Gdańsk kontynuuje wakacyjną podróż i już w czwartek odwiedzi Wdzydze Kiszewskie.
 
Julia Rzepecka