Wiadomości
Na miejscu pracują specjaliści z Saur Neptun Gdańsk (Fot. Radio Gdańsk/Patrycja Oryl)

czwartek,

11 lipca 2019

19:50

Uwaga kierowcy! Ulica Do Studzienki w Gdańsku zamknięta do odwołania. Zapadła się jezdnia

Do odwołania zamknięta ulica Do Studzienki w Gdańsku Wrzeszczu. To efekt zapadnięcia fragmentu jezdni, do którego doszło w czwartek po południu na wysokości ulicy Politechnicznej.

AKTUALIZACJA PIĄTEK, 10:00

Do późnych godzin nocnych lub rana potrwa zamknięcie ulicy Do Studzienki w Gdańsku. Od wczorajszego wieczora droga łącząca Suchanino z Wrzeszczem jest zamknięta po tym, jak zapadła się tam jezdnia. Jak powiedziała Radiu Gdańsk Magdalena Rusakiewicz z Saur Neptun Gdańsk, usuwanie awarii kanalizacji deszczowej i sanitarnej zakończyło się późną nocą. Właśnie rozpoczynają się prace związane z odtwarzaniem podbudowy i nawierzchni drogi. Zamknięty odcinek między Grunwaldzką a Matejki można objeżdżać przez Jaśkową Dolinę.

dziuraaktualizacja

(Fot. Radio Gdańsk/Sebastian Kwiatkowski)

AKTUALIZACJA 22:00

Jak się okazało, przyczyną zapadnięcia jezdni była awaria kanalizacji. Magdalena Rusakiewicz ze spółki Saur Neptun Gdańsk mówi, że uszkodzeniu uległy sieci zarówno kanalizacji sanitarnej, jak i deszczowej. To spowodowało wypłukanie podbudowy drogi na wysokości ulicy Politechnicznej. Na miejscu przez cały czas pracują służby techniczne. Naprawa ze względu na wiele instalacji podziemnych jest skomplikowana. Wodociągowcy nie podają, jak długo potrwa.

Objazdy zamkniętego odcinka ulicy Do Studzienki prowadzą przez Fiszera i Bohaterów Getta Warszawskiego lub Jaśkową Dolinę i Matejki.

 


 


dziurawdrodze

(Fot. Radio Gdańsk/Patrycja Oryl)

ODCINEK OD MATEJKI DO GRUNWALDZKIEJ ZAMKNIĘTY

Na czas prac jezdnia na odcinku od Matejki do Grunwaldzkiej została zamknięta. Objazdy od strony Suchanina poprowadzono przez ulicę Fiszera i Bohaterów Getta Warszawskiego. Od strony głównej arterii przejechać można przez Jaśkową Dolinę i Matejki. Tak też kursują autobusy.

Trudno przewidzieć, jak długo sytuacja może potrwać.

Sebastian Kwiatkowski/mar