Wiadomości
Ekipę filmową można spotkać w różnych miejscach miasta (fot. Mikołaj Tym)

czwartek,

11 lipca 2019

09:53

Gangsterskie porachunki w Tczewie? Spokojnie, to tylko komedia

Urząd miasta zamienił się w komendę policji, mieszkańcy w statystów, a dworzec w plan zdjęciowy. W Tczewie powstają zdjęcia do komedii gangsterskiej "Futro z Misia". Produkcja ma mieć ducha kultowych w niektórych kręgach filmów jak "Chłopaki nie płaczą" i "Poranek Kojota".

W Tczewie zaplanowano dziesięć dni zdjęciowych. Ekipa pojawi się na ulicach miasta i w okolicach zabytkowego mostu na Wiśle. Choć premierę filmu zaplanowano na przyszły rok, już teraz wzbudza ona wiele emocji. I wywołuje nostalgię.

- To taka podróż sentymentalna w lata 90. Z tymi wszystkimi kolegami, z którymi tu gramy, graliśmy wtedy. Głównie przez to panuje taki klimat tamtych czasów. Takie mam wrażenie, mówię o sobie, nie wyrośliśmy z tamtych postaci - mówi Mirosław Zbrojewicz, którego zobaczymy w tej produkcji.

KOMEDIA GANGSTERSKA

Obraz ma być humorystyczny i zaskakujący. Aktorzy zgodnie przyznają, że scenariusz czyta się jednym tchem. Zawiązanie fabuły ma odbywać się na tczewskim komisariacie, skąd gangsterzy kradną 120 kilogramów ziołowej herbatki. Zamiast takiego suszu mieli oczywiście nadzieję na zdobycie marihuany, ale okazuje się, że ktoś ich ubiegł.

DSC03245

W filmie zobaczymy m.in. siedzącego w aucie Mirosława Zbrojewicza (fot. Mikołaj Tym)


W obrazie zobaczymy aktorów znanych z wcześniejszych ról tego pokroju jak Cezary Pazura, Mirosław Zbrojewicz, Bohdan Łazuka i Olaf Lubaszenko. Na ekranie pojawi się także Michał Milowicz, który jest współreżyserem i producentem filmu. Widzowie mogą też wypatrywać Sławomira Zapały, który odniósł sukces jako wokalista, a sam jest zawodowym aktorem.

123 TYS. ZŁOTYCH OD MIASTA

Oprócz Pomorza zdjęcia powstają także w Zakopanem i Szczecinie. To jednak w Tczewie ma zostać nagrana większość scen. Miasto przekazało 123 tysiące złotych na realizację filmu. Mieszkańcy mogą sprawdzić się w roli statystów. Efekty na ekranach kin zobaczymy w 2020 roku.


Filip Jędruch/mrud