Wiadomości
Jarosław Kaczyński i Lech Wałęsa nie pojawili się na sali sądowej (Fot. KFP/Anna Rezulak/Krzysztof Mystkowski)

środa,

10 lipca 2019

12:49

Kolejna rozprawa Jarosław Kaczyński kontra Lech Wałęsa. Znamy już datę wyroku

Kolejna część sporu sądowego między prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim a byłym prezydentem Lechem Wałęsą. W czwartek odbyła się rozprawa w gdańskim sądzie.
Obaj politycy wnieśli apelację od wyroku sądu pierwszej instancji. Zdecydował wtedy, że Lech Wałęsa ma przeprosić Jarosława Kaczyńskiego za oskarżenie o spowodowanie katastrofy smoleńskiej, a także oddalił żądanie przeprosin przez byłego prezydenta wobec prezesa PiS za słowa o zdrowiu psychicznym oraz "wrobieniu we współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa".

DWA ZDANIA

Zdaniem pełnomocnika Jarosława Kaczyńskiego mecenasa Bogusława Kosmusa te oskarżenia są obraźliwe i wymagające przeprosin. - Czy my się godzimy, aby takie osoby w debacie publicznej formułowały zarzuty, które mają charakter spekulacji, hipotez opartych na żadnych lub wyjątkowo wątłych i subiektywnych podstawach? - dopytywał. 

- W życiu politycznym ta debata jest intensywna, choć może się to części społeczeństwa nie podobać. Ona jednak taka jest i taka będzie. Tu wyroki sądowe niczego nie zmienią - stwierdził z kolei pełnomocnik Lecha Wałęsy mecenas Maciej Prusak.

WYROK 22 LIPCA

Zarówno Jarosława Kaczyńskiego, jak i Lecha Wałęsy nie było na sali sądowej. Wyrok zostanie ogłoszony 22 lipca.

6 grudnia ub.r. Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał Wałęsie przeproszenie Kaczyńskiego za wypowiedzi, w których były prezydent sugerował, iż prezes PiS ponosi odpowiedzialność za spowodowanie katastrofy smoleńskiej. Sąd oddalił część żądań Kaczyńskiego, który domagał się też przeprosin za słowa Wałęsy o tym, że prezes PiS "nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie". Kaczyński chciał też, by były prezydent przeprosił go za zarzuty wydania polecenia "wrobienia" go, przypisania mu współpracy z organami bezpieczeństwa PRL. Pozew lidera PiS obejmował też żądanie wpłaty przez Wałęsę w formie zadośćuczynienia 30 tys. zł na cele społeczne.
 
Rafał Mrowicki/mili/PAP