Wiadomości
Podczas sesji Rady Miasta Gdańska głos zabrało ośmioro mieszkańców spoza Rady. Fot. Gdańsk.pl

czwartek,

27 czerwca 2019

14:15

Gdańszczanie komentują raport o stanie miasta. Krytycznie o ekologii i Modelu na rzecz Równego Traktowania

Dyskusyjne kwoty na promocję miasta, brak dialogu przy tworzeniu Modelu na Rzecz Równego Traktowania, śmieci czy kwestie zdrowotne. To problemy, o których mówili gdańszczanie podczas pierwszej w historii sesji Rady Miasta Gdańska z udziałem mieszkańców. Stolicę Pomorza pochwalili m.in. za otwartość.

Pierwszy raz w historii Rady Miasta Gdańska w obradach wzięli udział mieszkańcy. Jej przedmiotem był raport o stanie miasta za 2018 rok. Żeby uczestniczyć w dyskusji, trzeba było zebrać przynajmniej 50 podpisów gdańszczan. Zgłosiło się osiem osób, w tym pięcioro członków stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk.

Jako pierwszy z tego grona głos zabrał Przemysław Majewski, były kandydat na radnego z list PiS.

NIEPEŁNY OBRAZ MIASTA

Mówił o kwotach wydawanych przez miasto na promocję. - Nie znalazłem tego w raporcie, ale znalazłem w budżecie Gdańska. Zaciekawiły mnie kwoty wydawane na promocję i dotacje, szczególnie dla dwóch podmiotów medialnych: ponad 300 tys. złotych dla wydawnictwa Agory na usługi, które trudno uznać za usługi prasowe, a także niemal milion złotych na udział Gdańska w filmie "Miłość jest wszystkim". Widzimy, z jakim problemami mierzy się Gdańsk, są wydatki ważniejsze - wyliczał.

- Z zaskoczeniem znalazłam w raporcie zapis o Modelu na Rzecz Równego Traktowania, jako przykład budowania bardziej przyjaznego miasta dla wszystkich - stwierdziła z kolei Magdalena Chmielewska. - Działałam przy tym projekcie jako ekspert i prace przy nim nie miały nic wspólnego z szanowaniem zdania innych. Jako matka żądam wycofania ze szkół programu pod hasłem "Zdrovelove", uczy on jedynie reprodukcji. Zostawcie rodzicom wychowanie dzieci - mówiła gdańszczanka.

OCHRONA ŚRODOWISKA

Głos zabrał również Adam Krawczyk. - Traktuję Gdańsk jako mój dom. Zauważam bardzo dużo plastiku, który płynie w rzekach, w tym w Motławie. Ten plastik trafia do Bałtyku. - ostrzegał - Chciałbym też wskazać na kwestie zdrowia mieszkańców. W Gdańsku kursował w ubiegłym roku "tramwaj zwany pożądaniem", w którym informowano, że nie ma problemu z HiV i AIDS. Wiemy tymczasem, że w Warszawie i Gdańsku jest największy problem z zachorowalnością na te choroby - komentował Adam Krawczyk.

"DYSKRYMINACJA"

Kolejnymi przedstawicielami Odpowiedzialnego Gdańska, którzy zabrali głos, był Leszek Dubicki i Alina Strzałkowska.

- Rekomendacje do udziału w trzecim panelu obywatelskim zostały zignorowane przez urzędników. Eksperci, którzy mieli inne zdanie na temat społeczności LGBT, nie zostali zaproszeni na panel. To historia o zmarnowanych pieniądzach i zmarnowanym czasie. Miasto chce uczyć wolności i solidarności, a nie szanuje zdania tych, którzy mają inne poglądy. To dyskryminacja - twierdził Dubicki.

- Dystrybuowano broszurę "Zdrovelove" wśród uczniów, gdzie informowano m.in. jak poprawnie zakładać prezerwatywę, ale nie wspominano o skutkach inicjacji seksualnej w okresie dojrzewania - mówiła Alina Strzałkowska. - Program może przyczynić się do zniszczenia życia prokreacyjnego, nie ma tam informacji m.in. o chorobach czy możliwej niepłodności. Co najbardziej szokuje rodziców 15-latków, to prowadzone w szkołach warsztaty m.in. pod hasłem "naucz dziecko negocjowania w celu przyjemnego, bezpiecznego uprawiania seksu", bądź tych dotyczących orientacji seksualnej - podkreślała, apelując o "ochronę dzieci przed programem".

DRZEWA

- Jestem dumna z miasta, w którym mieszkam. Mam jednak wrażenie, że ten raport nie odpowiada na potrzeby XXI wieku - tak mówiła Elżbieta Rutkowska, publicystka Krytyki Politycznej. - Niewiele jest w raporcie o ekologii. Na pierwszym miejscu musimy postawić na zmiany klimatyczne, przyroda musi stać się naszym sojusznikiem. Jeśli pozwolimy wszyscy na to, by organizacje pozarządowe wykazały się większą kreatywnością, to można doprowadzić do stworzenia pięknego, zdrowego zielonego miasta - dodała.

Anna Szabunio, jako pracownik opieki zdrowotnej, odniosła się do fragmentów raportu, dotyczących tej tematyki. - Gratulacje za program wsparcia prokreacji i przyjęty program dotyczący szczepień HPV. Województwo pomorskie jest na niechlubnym pierwszym miejscu w kwestii odmowy przyjmowania szczepień. Problem narasta, dlatego apeluję, by dołączyć do zadań promowanie edukacji, dotyczącej szczepień - dodała.

- Jestem gdańszczaninem od dwóch lat i jestem mile zaskoczony otwartością mieszkańców. Spotykam się jedynie z problemem komunikacji. Chciałbym, żebyście państwo pochylili się nad tym, jak odkorkować Przymorze. Gdańsk to miasto, gdzie oddycha się pełną piersią - mówił, dziękując przy tym za to, że Gdańsk jest miastem solidarnym i otwartym - tak z kolei mówił Piotr Czapliński, radny dzielnicy Przymorze Wielkie.

Przygotowanie “Raportu o stanie miasta” to nowy obowiązek dla wszystkich gmin w Polsce, wprowadzony "ustawą z dnia 11 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych".

mro/mmt