Wiadomości
Wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak podczas obchodów 74. rocznicy zakończenia II wojny światowej przy pomniku "Tym, co za Polskość Gdańska" Fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

środa,

08 maja 2019

14:41

Kontrowersyjne słowa wiceprezydenta Gdańska podczas obchodów zakończenia II wojny światowej

Podczas miejskich uroczystości upamiętniających 74. rocznicę zakończenia drugiej wojny światowej wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak mówił między innymi o powodach wybuchu tego konfliktu. Podkreślał, że należała do nich mowa nienawiści.

- Co było na początku? Na początku było słowo, złe słowo. Słowo jednego przeciwko drugiemu. I to złe słowo było Polaka przeciwko innemu narodowi, Niemca przeciwko innemu narodowi. Europa została tym złym słowem podzielona - mówił wiceprezydent Piotr Grzelak.

WICEPREZYDENT PRZEPROSIŁ

Po uroczystościach Piotr Grzelak zapewniał, że jego celem nie było zrównywanie odpowiedzialności Polaków i Niemców za wybuch drugiej wojny światowej.

- Jeżeli tak to zabrzmiało, to za to przepraszam. W żadnym wypadku nikt nie podważa tego, kto jest odpowiedzialny za II wojnę światową, że jest to III Rzesza i w drugiej części Związek Radziecki. Natomiast mówię o tym, że dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby Europa pozostała zjednoczona, żeby ta tragedia już się nie powtórzyła - dodawał wiceprezydent.

Całego przemówienia Piotra Grzelaka można posłuchać tutaj:

 

 

Zapis całego przemówienia Piotra Grzelaka można przeczytać poniżej:

 

Będę przemawiał po pani przewodniczącej, więc tylko kilka słów. Historycy mówią o ofiarach, mówią o 60 do 80 miliona ofiar II wojny światowej. Spierają się o te liczby. Myślę, że dzisiaj nikt już tego ostatecznie nie rozstrzygnie. Ale wydaje się, że o wiele bardziej istotniejsze są indywidualne losy. Losy ofiar II wojny światowej. Jesteśmy nieopodal Poczty Gdańskiej i warto przypomnieć tutaj, przywołać historię pierwszej ofiary dziecka II wojny światowej - pani Erwiny Barzychowskiej, 11-letniej wychowanki dozorcy, który tą Pocztą Polską w Gdańsku się opiekował. Ale jesteśmy też nieopodal Muzeum II Wojny Światowej. W tym muzeum możemy na wystawie zobaczyć domek dla lalek. Domek dla lalek dziewczynki, Niemki, która w oblężonym Berlinie chowała się się w schronieniu, tymi lalkami się bawiła. Tym dwóm dziewczynom, młodym kobietom, odebrano dzieciństwo, odebrano życie, odebrano to, czym możemy się dzisiaj wszyscy cieszyć.

A co było na początku? Na początku było słowo, złe słowo. Słowo jednego przeciwko drugiemu. I to złe słowo było Polaka przeciwko innemu narodowi, Niemca przeciwko innemu narodowi. Europa została tym złym słowem podzielona. I warto dzisiaj, wydaje się, przypomnieć słowa przewodniczącego Rady Europejskiej, który mówił, że dzisiaj język powoli też zmienia się w złą stronę. Coraz częściej używamy spójnika "albo", a nie używamy spójnika "i". Nie szukamy tych spójników, które łączą, tylko te spójniki, używamy tych spójników, które dzielą. Dzisiaj możemy - i powinniśmy - czcić pamięć ofiar II wojny światowej, ale przed nami o wiele większe zadanie. Zadanie, żeby szukać tego, co łączy. To, co łączy Polaków i teraz, w najbliższym czasie, co łączy Europę. Dziękuję bardzo.

 

sp