Wiadomości
Nawet 10 tys. zł za 4 noce w Sopocie, a pokoi dla rodzin już brakuje. Fot. pixabay.com

sobota,

27 kwietnia 2019

18:32

Na majówkę do Sopotu bez rezerwacji? Nie ryzykuj. Hotele mają niemalże stuprocentowe obłożenie

W sopockich hotelach może zabraknąć miejsc. Hotelarze odnotowują niemalże stuprocentowe obłożenie prowadzonych obiektów. Większość pokoi na majówkę była rezerwowana z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Sezon turystyczny zaczął się w Sopocie już w Wielkanoc. Kolejna fala gości z całego kraju zaleje kurort w długi weekend. Wystarczy wziąć dwudniowy urlop, by mieć ponad siedem dni ciągłego wypoczynku.


NAWET 10 TYS. ZŁ ZA CZTERY NOCE

- Mamy 95 proc. obłożenia, jeśli chodzi o majówkę. Jesteśmy w tej okolicy wiodącym obiektem, ale u konkurencji też większość pokoi jest zajętych. Najczęściej są to pobyty pięciodniowe lub siedmiodniowe. Jest też kilku obcokrajowców, którzy wynajmują pokoje już od świąt wielkanocnych - mówi Paulina Cebula, dyrektor obiektu Villa Baltica i Rezydencja Baltica

Za weekend spędzony w hotelu rodzice z dwójką dzieci zapłacą od 2 tysięcy złotych. Jest to opłata za nocleg i wyżywienie, ale bez dodatkowych usług, takich jak zabiegi spa. Ceny noclegów różnią się znacznie. W najdroższych hotelach za pobyt od 1 do 5 maja, czyli za 4 noce, rodzina zapłaci ponad 10 tys. zł.

- Mamy wolne ostatnie dwuosobowe pokoje, dosłownie kilka. Rezerwacje na maj były dokonywane trzy, cztery miesiące temu. Terminy od pierwszego do trzeciego maja cieszą się największą popularnością wśród rodzin z dziećmi. Te pokoje sprzedają się w pierwszej kolejności. My, mieszkańcy Trójmiasta, nie doceniamy pięknych plaż, wysokiej jakości usług noclegowych i całej otoczki, która towarzyszy pobytowi. Dla gości z innych części kraju to prawdziwy skarb, coś, dla czego warto się wyrwać chociaż na dwa dni z domu - mówi Urszula Dziemsza, dyrektor sprzedaży i marketingu w Sopot Marriott Resort & SPA.

APARTAMENTY NIE TYLKO DLA RODZIN Z POLSKI

Wysokie obłożenia odnotowują też operatorzy apartamentów na wynajem. Coraz chętniej są one wynajmowane przez turystów zagranicznych, którzy wcześniej, uważając, że to bezpieczniejsze, wybierali hotele. Za nocleg w nieodbiegającym od standardów hotelowych apartamencie trzeba zapłacić ok. 350 zł.

- Weekend jest udany, ale boom zaczynie się w poniedziałek. Rodziny spędzą w Sopocie średnio pięć dni. Zazwyczaj są to goście z Polski. Na Zachodzie byliśmy jednak przedstawiani jako dziki kraj i to dopiero się zmienia. Przez pięć ostatnich lat obserwuję stały wzrost zainteresowania apartamentami na wynajem ze strony obcokrajowców - mówię tu właśnie także o rodzinach. Skandynawowie, którzy zaczynali od hoteli, wraz z kolejnymi wakacjami otwierają się na inne możliwości - mówi Krzysztof Brzoski, prezes zarządu Grupy ACCO RENT.

DOMKI ZAJĘTE, KAMPER MOŻE SIĘ ZMIEŚCI

Ożyły kempingi, chociaż większość z nich, by doścignąć hotele pod względem wyprzedanej liczby miejsc, musi poczekać na cieplejsze dni. Wtedy też wzrosną ceny i wynajęcie domku na tydzień będzie kosztowało ok. 3 tys. zł.
 
- W tym roku naszymi sprzymierzeńcami są i kalendarz, i prognoza pogody. Majówka zapowiada się dla nas bardzo pracowicie. Głowna część weekendu majowego wyprzedała się kilka miesięcy temu. A ze względu na to, że wystarczy wziąć dwa dni urlopu, by wypoczywać nawet dziewięć dni, pierwsi "majowi" goście pojawiają się wcześniej - mówi Magdalena Gudzińska z ośrodka wypoczynkowego Sopot 34.

Ośrodek oferuje domki letniskowe (w majówkę za dobę zapłacić trzeba 300 zł), ale też miejsca postoju dla kamperów (tu ceny zaczynają się od 34 zł).

REAGUJ NA SŁOŃCE, NIE TRAĆ GŁOWY

Domki wynajmują najczęściej osoby aktywne, m.in. uprawiające sporty wodne. Dla nich najważniejsza jest dobra pogoda. "Kamperowcy" także szybko reagują na słońce. Zdarza się jednak, że czekają potem w kolejce przed bramami ośrodka, by dowiedzieć się, że nie będą już mieli gdzie zaparkować. Tak może być też pierwszego maja.

Hotelarze i operatorzy apartamentów proszą turystów o rozwagę. Jak mówią, lepiej nie ryzykować wyjazdu do kurortu, bez wcześniejszej rezerwacji noclegu, by potem nie krążyć po mieście w nadziej na jakikolwiek pokój.


Piotr Puchalski
Napisz do autora: p.puchalski@radiogdansk.pl