Wiadomości
Żubr widziany w gminie Wicko Fot. Tomasz Białobrzeski

wtorek,

23 kwietnia 2019

09:00

Taki gość na Pomorzu to rzadkość. "Myślałem, że to reklama. Kiedy się ruszył... zamarłem" [ZDJĘCIA]

Ważący ponad pół tony żubr w wielkanocną niedzielę przechadzał się pomorskimi lasami. Kiedy po południu chciał się posilić na polu rzepaku w miejscowości Bargędzino, od razu wzbudził zainteresowanie kierowców przejeżdżających pobliską drogą.
Trasa z Łebienia do Łeby, krzyżująca się w pewnym punkcie z drogą wojewódzką nr 213, nie należy do najpopularniejszych arterii na Pomorzu. Jednak ci, którzy jechali nią około godz. 17:30 w niedzielę wielkanocną, mieli niezwykle rzadką okazję zobaczenia żyjącego na wolności, majestatycznego żubra.

"MYŚLAŁEM, ŻE TO REKLAMA"

Potężne, ważące ok. 600 kg zwierzę wyszło z lasu na pole rzepaku, by tam spożyć popołudniowy posiłek. Szybko wypatrzyli go kierowcy i okoliczni mieszkańcy. Niezrażony towarzystwem żubr dostojnie konsumował rośliny, przy okazji pozując do zdjęć.

- W pierwszej chwili myślałem, że w polu stoi reklama. Gdy się ruszył, zamarłem - wspomina Tomasz Białobrzeski, mieszkaniec pobliskiej miejscowości, który ku uciesze internautów i miłośników dzikiej przyrody zdołał zrobić niespodziewanemu gościowi kilka fotografii. - Grzechem było jednak nie skorzystać, wszak Pomorze to nie Bieszczady i nie ma tu zbyt wielu żubrów. Idealna odległość, słońce nisko, cierpliwy model - tego dnia wszystko pasowało - dodaje.


ŁATWIEJ JE SPOTKAĆ W ZOO

Pan Tomasz słusznie zauważa, że widok żubra spacerującego po pomorskim lesie jest rzadkością. W regionie nie ma żadnego dziko żyjącego stada, a te, które bardzo sporadycznie się tu zapuszczają, pochodzą z grupy żyjącej w województwie zachodniopomorskim. W całym kraju żyją niespełna 2 tysiące zwierząt z tego gatunku, ale skupione są one głównie w Puszczy Białowieskiej i Bieszczadach.

Żubry do woli można za to podziwiać w kilku miejscach regionu w hodowlach zamkniętych. W ogrodzie zoologicznym w Gdańsku-Oliwie żyje ich dziesięć, w zoo w Człuchowie - trzy, a w podsłupskiej Dolinie Charlotty - cztery osobniki.

mrud

Zobacz Galerię