Wiadomości
Logo NSZZ "Solidarność". fot.KFP/Andrzej Gojke

wtorek,

16 kwietnia 2019

16:00

"Solidarność" znika z Europejskiego Centrum Solidarności. Po tej deklaracji odezwał się twórca historycznego znaku

Stało się to, o czym mówili od jakiegoś czasu związkowcy z NSZZ "Solidarność". Wycofali oni zgodę na używanie logo przez Europejskie Centrum Solidarności. Władze związku poinformowały instytucję kultury o swojej decyzji listownie. Po tym fakcie z dyrektorem gdańskiego muzeum skontaktował się twórca logo - Jerzy Janiszewski.

Przypomnijmy, że znany na całym świecie znak NSZZ "Solidarność” powstał podczas strajku robotników w Stoczni Gdańskiej po 20 sierpnia 1980 r. W tamtym okresie "solidarność", to był jeden z najczęściej powtarzanych wyrazów podczas strajku.

 


- Odwołując się do posiadanych przez związek autorskich praw majątkowych do logo NSZZ "Solidarność" (przekazane przez autora Jerzego Janiszewskiego) oraz mając na względzie związanie wartościami zapisanymi w statucie, na straży których stoi cała nasza organizacja, jak i każdy jej członek z osobna, zmuszeni jesteśmy wyrazić zdecydowany protest przeciwko wykorzystywaniu znaku w działalności sprzecznej z dziedzictwem związku - napisano w liście.

Dokument podpisał zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Tadeusz Majchrowicz.


LIST TRAFIŁ NA RĘCE WŁADZ ECS


Związek zabrania używania loga "Solidarności" ECS-owi. Wyjątkiem jest wystawa stała i związane z nią materiały.

List trafił do szefa Europejskiego Centrum Solidarności Basila Kerskiego. Centrala związkowa na razie sprawy nie komentuje, podkreślając, że list miał charakter wewnętrzny.

logo solidarnosc copy

REAKCJA AUTORA ZNAKU

Po informacji o liście, z dyrektorem ECS Basilem Kerskim skontaktował się autor znaku "Solidarność" - Jerzy Janiszewski. Miał wyrazić negatywną ocenę treści pisma NSZZ "Solidarność". - Twórca znaku „Solidarność" wyraził życzenie, aby ECS korzystało z tego znaku do prowadzenia działalności statutowej - czytamy w krótkim oświadczeniu przesłanym przez gdańskie Centrum. 

W rozmowie z naszym reporterem Marek Lewandowski, rzecznik "Solidarności" powiedział, że niewykluczone, że sprawa znajdzie swój koniec w sądzie. - Jerzy Janiszewski sprzedał nam prawo do znaku "Solidarności" i jeżeli przekazał je także ECS-owi, to możemy spotkać się w sądzie - mówi Marek Lewandowski. - Trzeba natomiast sprawdzić, do czego prawo przekazał gdańskiej placówce, bo (Jerzy Janiszewski) ma prawo do korzystania z czcionek - dodaje nasz rozmówca.

Maciej Naskręt/mro/mmt