Wiadomości
W zapaleniu zniczy uczestniczyli między innymi prorektorzy, a także prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Fot. Radio Gdańsk/Piotr Puchalski

niedziela,

14 kwietnia 2019

20:37

Znicze i cisza na dziedzińcu politechniki, by uczcić pamięć zmarłego rektora. "To budujące, że studenci sami zorganizowali czuwanie"

Z inicjatywy studentów Politechniki Gdańskiej przed gmachem głównym odbyło się symboliczne uczczenie pamięci profesora Jacka Namieśnika. Rektor uczelni zmarł w niedzielę, w wieku 69 lat. W zapaleniu zniczy uczestniczyli między innymi prorektorzy, a także prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz prezydent Sopotu Jacek Karnowski.
- Dla mnie to strata szczególnie dotkliwa, tym bardziej, że po raz pierwszy, jako prezydent Gdańska, spotkałam się oficjalnie z rektorem Jackiem Namieśnikiem w piątek. W piątek o 9:30 mieliśmy spotkanie, gdzie rozmawialiśmy o wspólnych juwenaliach, o rozwoju uczelni, o rocznicy powstania TASK-u - tłumaczyła prezydent Gdańska.

- Człowiek pełen życia, z wizją rozwoju tej uczelni, wizją rozwoju Politechniki Gdańskiej, ale też wizją połączenia przyciągania studentów do Gdańska i jednoczesnego rozwoju miasta. Trudno w to uwierzyć. Przedwczoraj o tym wszystkim rozmawialiśmy, dzisiaj już go nie ma. Wierzę, że będzie przyglądał się z góry dalszemu rozwojowi politechniki i Gdańska - dodała Aleksandra Dulkiewicz.

"WIELKA STRATA"

Podczas czuwania obecny był także prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który jest absolwentem Politechniki Gdańskiej.

- To wielka strata dla politechniki, dla całej społeczności akademickiej Wybrzeża. Człowiek w sile wieku, rektor, umiera na stanowisku. Tak się składa, że Politechnika Gdańska miała szczęście w ostatnich latach do bardzo dobrych rektorów i Jacek także był tak dobrym rektorem, i szkoda że ta przedwczesna śmierć przerwała jego kadencję. To budujące, że studenci sami zorganizowali takie czuwanie tutaj, na dziedzińcu, ze zniczami i gromadzą się wokół swojego rektora - przyznał Jacek Karnowski.
 

PROBLEMY Z SERCEM

Jak poinformowała uczelnia, przyczyną śmierci profesora Jacka Namieśnika były prawdopodobnie problemy związane z sercem. Profesor Namieśnik urodził się w Mogilnie w województwie kujawsko- pomorskim. Od czasów studiów związany był z wydziałem chemicznym gdańskiej uczelni. Był specjalistą z zakresu chemii analitycznej i chemii środowiska, autorem około tysiąca prac, opublikowanych w międzynarodowych czasopismach.

Miał na swoim koncie 10 przyznanych patentów, w tym 1 europejski. Profesor Jacek Namieśnik w czasie swojej pracy dostał wiele wyróżnień. W 2016 roku został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności naukowo-badawczej, dydaktycznej i społecznej oraz za popularyzowanie nauki w Polsce i na świecie. W 2017 dostał Nagrodę Prezesa Rady Ministrów za wkład w nowe rozwiązania w zakresie analityki środowiskowej, żywności i medycznej. Zmarł w niedzielę w swoim domu w Gdańsku.
 
puch/jr/mk