Wiadomości
Monument upamiętniający ofiary Szpęgawska będzie składać się ze 150 elementów. Fot. Radio Gdańsk/Tomasz Gdaniec

czwartek,

14 marca 2019

13:22

Polski koncern paliwowy wesprze budowę pomnika ofiar zbrodni w Lesie Szpęgawskim. Trwają rozmowy o wysokości dofinansowania

Lotos wesprze budowę pomnika pomordowanych w Lesie Szpęgawskim koło Starogardu Gdańskiego. Koszty inwestycji to 1,5 mln zł. Do tej pory 6 kociewskich samorządów zarezerwowało na ten cel 647 tys. zł. Na razie nie wiadomo, ile pieniędzy przekaże Lotos.

- Lotos będzie naszym głównym partnerem w kontekście środków finansowych. Cały czas rozmawiamy o wysokości dofinansowania ze strony Lotosu. Oczywiście to nie jedyne źródło pieniędzy. Środki pochodzić będą również od samorządów oraz zbiórek. Potrwają one od marca do sierpnia - przekonuje Magdalena Forc-Cherek, wójt Gminy Starogard Gdański.


WYPISANE IMIONA POMORDOWANYCH

Monument będzie składać się ze 150 elementów. Jego głównym elementem będzie 117 betonowych drzew i 33 ściętych pni. Na ich słojach wypisane będą imiona i nazwiska pomordowanych. Pieniądze na inwestycję mają pochodzić z rządowych dotacji wsparcia fundacji oraz subwencji samorządowych. Od marca do sierpnia prowadzona będzie również zbiórka pieniędzy. Szacunkowy koszt przedsięwzięcia to 1,5 mln zł. Do tej pory 6 kociewskich samorządów zarezerwowało na ten cel 647 tys. zł. Na razie nie wiadomo, ile pieniędzy przekaże Lotos.

20190314 105503Model jednego ze ściętych, betonowych drzew wraz z wyrytymi imionami i nazwiskami pomordowanych. Fot. Radio Gdańsk/Tomasz Gdaniec


- To kolejne konkretne działania w sprawie projektu polegającego na trwałym upamiętnieniu zbrodni niemieckiej w Lesie Szpęgawskim pod Starogardem Gdańskim. Jak członek społecznego komitetu budowy pomnika, deklaruję dalsze wsparcie poselskie dla tego przedsięwzięcia - mówi Kazimierz Smoliński, poseł PiS.

Jesienią 1939 roku w Lesie Szpęgawskim koło Starogardu zamordowano około 7 tys. osób - głównie inteligencję i pensjonariuszy pobliskiego zakładu psychiatrycznego. Szacuje się, że ofiary leżą w 32 mogiłach. Aż 75 proc. z nich pozostaje do dzisiaj bezimiennymi.

Tomasz Gdaniec/mkul