Wiadomości
Schody trzeba pilnie wyremontować, ponieważ konstrukcja może zostać wyłączona z użytkowania. Fot. Radio Gdańsk/Maksymilian Mróz

czwartek,

14 marca 2019

12:14

W tym roku nie rozbiorą kładki na Zaspie. Potrzebny jest jednak remont schodów. I tu pojawia się kolejny problem

Licząca ponad 40 lat konstrukcja jest już wysłużona, a jej stan techniczny kwalifikuje ją do kapitalnego remontu. W ubiegłym roku Gdański Zarząd Dróg i Zieleni zlecił prace koncepcyjne nad zagospodarowaniem kładki na Zaspie. Jednak ze względu na brak pieniędzy miasto odkłada decyzję o przyszłości konstrukcji. Pewne jest, że w najbliższym czasie remont przejdą schody kładki. Chociaż on też jest za drogi.

Na przetarg demontażu i wykonania nowych schodów wpłynęły trzy oferty. Najniższa została wyceniona na prawie 700 tys. zł, a miasto zarezerwowało na ten cel 550 tys. zł. Nie wiadomo jeszcze, skąd zostaną pobrane brakujące środki. Najprawdopodobniej trzeba będzie wziąć pieniądze z innych zaplanowanych inwestycji.

CZTERY WARIANTY

GZDiZ podkreśla, że najbardziej korzystne jest wyburzenie kładki, ale założenia koncepcji wskazują na cztery możliwe warianty. Według spółki konstrukcja może być także wyremontowana lub częściowo rozebrana. W przypadku rozbiórki całej kładki zmodyfikowany zostanie układ komunikacyjny. - Ułatwi to poruszanie się pieszym oraz rowerzystom i nie wpłynie na ruch kołowy - zapewnia Magdalena Kiljan z GZDiZ.

Rozwiązanie, które zakłada rozbiórkę konstrukcji, polega na utworzeniu czterech przejść na poziomie "0". Magdalena Kiljan dodaje, że taki wariant będzie najmniej kosztowny w utrzymaniu i odpowiedni do potrzeb niektórych grup osób. - Kładki będą przyjazne dla niepełnosprawnych. Dodatkowo znacznie zmniejszy się powierzchnia kładek w stosunku do obecnie istniejącej. Szacuje się, iż powstałe konstrukcje będą miały łączną powierzchnię ok. 600 m2, co wpłynie na łatwiejsze ich utrzymanie na etapie użytkowania. Obecna kładka liczy ponad 4,5 tysiąca metrów kwadratowych powierzchni - tłumaczy rzecznika GZDiZ.

Urzędnicy szacują, że wszystkie prace związane z wyburzeniem kładki będą kosztowały kilka milionów złotych. 

 

 Maksymilian Mróz