Wiadomości
Fot. Paweł Trawiński

wtorek,

12 marca 2019

14:56

Baner na meczu Lechii, od którego huczy w internecie. Mamy komentarze z każdej strony, ale nie mamy tego najważniejszego. I nie wiemy, dlaczego

"Sodomici, pedały i pedofile z LGBT! Łapy precz od naszych dzieci" - baner z takim napisem wisiał przez prawie całą pierwszą połowę meczu, podczas ligowego spotkania Lechii Gdańsk z Wisłą Płock. Transparent wywiesili kibice za jedną z bramek, a jego treść jest szeroko komentowana. Wiceprezydent Piotr Kowalczuk określa napis jako "obrzydliwy", miejscy działacze idą krok dalej i domagają się stanowczej reakcji PZPN, a także zmniejszenia miejskich dotacji dla klubu. Próbowaliśmy uzyskać komentarz w tej sprawie od Lechii Gdańsk. Niestety na próżno.
W sieci nie brakuje także pochwał dla zachowania kibiców: "Szacunek za transparent. Mocny, ale nikogo nie obrażający. Przekaz jak najbardziej godny pochwały" - to jeden z licznych wpisów chwalących na Twitterze. 


O komentarz poprosiliśmy gdański klub. Pomimo zapewnień przedstawicieli biało-zielonych, wielu próśb z naszej strony i jeszcze większej liczby wykonanych telefonów - cały czas nie wiemy, jakie jest stanowisko Lechii Gdańsk w tej sprawie. Po kilku godzinach usłyszeliśmy, że klub nie chce sprawy komentować.

"NIKT NIE IDZIE PO DZIECI, IDZIEMY Z WIEDZĄ DO DZIECI"

Komentarza udzielił nam natomiast wiceprezydent Gdańska, Piotr Kowalczuk. Nie ma złudzeń co do absurdalności treści, która znalazła się na banerze, jednak nie odnosi się do sprawy zmniejszenia dotacji z miejskich funduszy dla klubu. - Bardzo przykra sprawa. Osoby, które to wywiesiły, nie mają szacunku do innego człowieka, mam nadzieję, że kiedyś uda nam się dotrzeć do tych osób. Dla nas najważniejsze jest, żeby w Gdańsku każdy czuł się dobrze. Miasto jest dla wszystkich, nie można nikogo wykluczać, bez względu na przekonania. Trzeba myśleć o rzetelnej wiedzy, także o wiedzy medycznej. Zachęcam każdego, kto chciałby rzucić kamieniem, że obok może być inna osoba, która może być innej orientacji. Te określenia, które wczoraj padły były obrzydliwe, bo nikt nie idzie po dzieci, natomiast idziemy z wiedzą do dzieci. Chcemy bardzo, aby dzieci i młodzież w Gdańsku otrzymały rzetelną wiedzę o tym, jak się rozwijają. Dzieci często uczą się bzdurnych rzeczy, natomiast nie uczą się przygotowania do życia. Cały czas uczymy przygotowania do kolejnego etapu edukacji, ale nie uczymy przygotowania do osobistego rozwoju - powiedział w rozmowie z nami wiceprezydent.

9 MLN ZŁ DLA LECHII

Prawnik z Uniwersytetu Gdańskiego uważa, że rolą PZPN i miasta Gdańska jest ukaranie klubu. Dr Łukasz Cora podkreśla, że nie ma miejsca na tego typu zachowania w mieście, w którym został wprowadzony "Model na rzecz równego traktowania". - Obowiązkiem kierownika ds. bezpieczeństwa i służb porządkowych organizatora wczorajszego meczu było zapobieżenie wywieszeniu tego transparentu, będącego nośnikiem treści stanowiących znieważenie grupy osób z uwagi na orientację seksualną. Z tego obowiązku klub się nie wywiązał. Bez wątpienia Lechia Gdańsk powinna zostać nie tylko ukarana przez PZPN, ale także dla celów prewencyjnych, zarząd klubu powinien być zmuszony przez miasto Gdańsk do większej dbałości o poszanowaniu prawa i standardów europejskich. Nie można z jednej strony, promować "Modelu na rzecz równego traktowania" i wykazywać dbałość o zwalczanie mowy nienawiści, a z drugiej przechodzić do porządku nad tego typu treściami na stadionie klubu, którego działalność współfinansuje się kwotą ok. 9 mln zł. Jeżeli chcemy w Gdańsku eliminować przemoc i stygmatyzację słowną, to należy robić to konsekwentnie i bez jakiegokolwiek wyjątku. Sankcja częściowego zawieszenia środków wydaje się adekwatna i proporcjonalna - komentował dr Łukasz Cora.

KIBICE LECHII ZANIEPOKOJENI O SWOJE DZIECI?

Ze zmniejszeniem dotacji dla klubu nie zgadza się Andrzej Skiba. Miejski radny z Prawa i Sprawiedliwości nie popiera słownictwa, które zostało użyte przez kibiców. Zaznacza, że stadion jest miejscem, w którym kibice wyrażają swoje zdanie na temat bieżących spraw. - Rafał Trzaskowski wypowiedziami na temat seksualizacji dzieci otworzył puszkę Pandory. W Gdańsku projekt tzw. Zdrowe Love spotkał się z krytyką wielu rodziców. Również wielu kibiców Lechii jest zaniepokojonych o swoje dzieci. Wielokrotnie w sposób głośny i zdecydowany zabierali oni głos w sprawach dotyczących życia publicznego. Znani są m. in. z upamiętniania polskich bohaterów oraz działań prospołecznych. Stadiony mają swoją specyfikę. W Niemczech wywiesza się tęczowe flagi i transparenty prouchodźcze, a we Włoszech nawet sierpy i młoty. Warto o tym pamiętać, komentując stadionowy klimat. W Gdańsku kibice w mocny sposób wypowiedzieli się przeciwko postulatom seksualizacji dzieci. Osobną sprawą jest forma. Mam wieloletnie doświadczenie w debatach i jestem zwolennikiem innych form prowadzenia dyskusji. Apelowałbym o nieco bardziej wyważone słownictwo, by agresywna treść nie stała się ważniejsza od omawianej problematyki. Jednocześnie trudno uznawać za poważne postulaty ukarania finansowego Lechii Gdańsk poprzez ucięcie dotacji z powodu jednego transparentu. Jeśli Lechia, której kibicuję od wielu lat, potrzebuje interwencji ze strony miasta, to są ku temu inne, bardziej uzasadnione powody np. sytuacja wewnątrz klubu - powiedział radny PiS.

LECHIA Z NIEWIELKĄ PRZEWAGĄ

Poniedziałkowy mecz Lechii Gdańsk z Wisłą Płock zakończył się remisem 1:1. Biało-zieloni nadal są na pozycji lidera, jednak ich przewaga nad Legią Warszawa stopniała do 2 punktów.

Maksymilian Mróz/mmt