Wiadomości
Wiceminister spotkał się z pomorskimi rolnikami w Bolesławowie koło Skarszew. Fot. Radio Gdańsk/Tomasz Gdaniec

poniedziałek,

11 marca 2019

17:11

Do odstrzału chorych dzików może być wykorzystana armia? Wiceminister: "Sprawa jest bardzo delikatna"

Rząd nie wyklucza użycia armii do odstrzału dzików chorych na ASF. Taka deklaracja padła z ust wiceministra rolnictwa Ryszarda Zarudzkiego na spotkaniu z pomorskimi rolnikami w Bolesławowie koło Skarszew.

- Sytuacja na rynku rolnym jest bardzo trudna. Cena tucznika to 3,5 zł za kg. Przy obecnych cenach zboża rolnicy dopłacają do hodowli trzody chlewnej. Pojawienie się ogniska ASF na Pomorzu będzie oznaczać koniec naszego rolnictwa - mówi Lucyna Herold-Wąs, zajmująca się przetwórstwem mięsnym.


130 TYSIĘCY STAD W POLSCE

Polska jest czwartym w Europie producentem wieprzowiny. W kraju funkcjonuje 130 tys. stad trzody chlewnej, a 15 lat temu było ich prawie 6 razy więcej. Choroba ma wpływ nie tylko na rolników, ale całą branżę mięsną. Po wykryciu jednego chorego osobnika likwiduje się całe stado. Ostatnio taki przypadek był na Mazurach. Tam trzeba było wybić 67 świń.

MOŻLIWY UDZIAŁ WOJSKA

Podczas spotkania z wiceministrem rolnictwa, prezes Zrzeszenia Producentów Trzody Chlewnej Lech Kolaska zapytał o możliwość użycia wojska do odstrzału dzików chorujących na ASF.

- Udział wojska jest możliwy. Sprawa jest bardzo delikatna. Odstrzały powinny być prowadzone w zdyscyplinowany sposób. Trzeba dogadać się w tej kwestii z ministerstwem środowiska i myśliwymi. Do tej pory nie zdecydowaliśmy się na udział wojska w odstrzale dzików i nie zaprosiliśmy żołnierzy do działań militarnych przeciw ASF - mówił Ryszard Zarudzki.

JUŻ DZIAŁAJĄ

Wojsko już bierze udział w walce z ASF. W ubiegłym tygodniu około 40 żołnierzy WOT brało udział w poszukiwania chorych dzików na terenie Nadleśnictwa Elbląg. Tam zanotowano ostatnie przypadki pomoru.

Minister podkreślił, że Państwowy Instytut Weterynaryjny wraz ze swoim francuskim odpowiednikiem prowadzą prace badawcze nad szczepionką przeciwko ASF. - Żyjemy w cieniu tej choroby. Badania potrwają jeszcze jakiś czas. Rząd stara się robić, co w jego mocy.

54 NOWE OGNISKA

Liczba przypadków ASF w całym 2018 r. w Unii Europejskiej oraz na Ukrainie wyniosła 5 403. Rok wcześniej było to 3 985. W Polsce wirus wykryto po raz pierwszy w lutym 2014 roku 800 metrów od granicy z Białorusią. Tylko w ciągu ostatnich 15 miesięcy w Polsce wykryto 54 nowe ogniska ASF. W ubiegłym roku na walkę z wirusem Polska wydała ponad 28 mln zł. W tym roku szacunkowe koszty to już 40 mln zł.

Tomasz Gdaniec/mkul