Wiadomości
Fot. Agencja KFP/Maciej Kosycarz

piątek,

11 stycznia 2019

15:17

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie dawnej ulicy Dabrowszczaków w Gdańsku

Możliwy zwrot w sprawie dekomunizacji ulicy Dąbrowszczaków w Gdańsku. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpi do Naczelnego Sądu Administracyjnego o rozpatrzenie rozbieżności w orzeczeniach w sprawie zmian nazw ulic w Gdańsku i w Olsztynie. Poztywna opinia NSA nie oznacza jednak cofnięcia prawomocnego wyroku.
W listopadzie Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie zaaprobował zmianę nazwy gdańskiej ulicy na Lecha Kaczyńskiego, kilka dni później zachowując w Olsztynie nazwę Dąbrowszczaków. Pojawiła się jednak szansa na powrót do poprzedniego stanu rzeczy także w Gdańsku. Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, ma wystąpić do Naczelnego Sądu Administracyjnego o zebranie się w składzie siedmioosobowym aby wyjaśnić przepisy prawne, które wywołały te rozbieżności w orzecznictwie.

- Mówimy o sytuacji, w której w dwóch miastach, w Gdańsku i w Olsztynie, zapadły różne orzeczenia w podobnych sprawach - mówi rzecznik prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek. - W Gdańsku orzeczenie sądu było takie, że ulica Dąbrowszczaków ma zniknąć, a ma pojawić się nazwa nadana przez wojewodę, czyli ulica Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, natomiast w Olsztynie ten sam sąd zdecydował, że ulica Dąbrowszczaków może pozostać. Ta rozbieżność orzeczeń wywołała wśród mieszkańców zdziwienie. Kiedy okazało się, że w Gdańsku ulica Dąbrowszczaków w Gdańsku zniknie z mapy, a w Olsztynie zostanie napływały do nas pytania od mieszkańców - dodaje.

Teraz władze Gdańska czekają jak potoczy się wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich. - Jeśli orzeczenie NSA byłoby dla nas korzystne, dawałoby ochronę innym samorządom w tej samej sprawie i pokazałoby, która droga byla prawidłowa w przypadku NSA. To nie pozwoliłoby w jednoznaczny sposób zmienić sytuacji, ale otwierałoby pewną drogę. Chcielibyśmy to skonsultować z mieszkańcami - mówi Magdalena Skorupka-Kaczmarek.
 
WNIOSEK O ZMIANĘ NAZWY ULICY

Jak się okazuje mieszkańcy Przymorza chcą zmiany. Zebrali wymagane 50 podpisów pod wnioskiem o zmianę nazwy ulicy. - Mieszkańcy chcą zmiany nazwy ulicy Lecha Kaczyńskiego. Niewiedząc, że otwiera się nowa furtka zaproponowali nazwę Biały Dwór, zebrali wymagane 50 podpisów i pozytywną opinię Rady Dzielnicy Przymorze Wielkie. Jeśli okaże się, że NSA wyda uchwałę, która pokaże, że jednak ta racja była po stronie Gdańska będziemy dyskutować, w którą stronę idziemy, czy idziemy w stronę ulicy Dąbrowszczaków czy ulicy Biały Dwór - mówi rzecznik prezydenta Pawła Adamowicza.

Pozytywna dla władz Gdańska opinia NSA nie jest jednak jednoznaczna z powrotem do poprzedniej nazwy ulicy. - Cofnąć decyzji sądu nie można, można otworzyć furtkę do tego by podjąć działania w tej sprawie - podkreśla Magdalena Skorupka-Kaczmarek. - Sytuacja nie jest prosta, bo znowelizowana ustawa nakazuje nam zaczerpnąć opinii Instytutu Pamięci Narodowej i Wojewody Pomorskiego. Czekamy jaka będzie decyzja tego siedmioosobowego składu, jeśli on się zbierze. Jeśli wyda orzeczenie, w którym nazwa Dąbrowszczaków nie będzie sekowana w przestrzeni publicznej, da nam to argumenty w rozmowach z IPN-em czy wojewodą - dodaje.
Rafał Mrowicki