Wiadomości
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Agencja KFP/Arkadiusz Kuzminski

piątek,

11 stycznia 2019

06:05

Marynarz wypadł za burtę. Akcja poszukiwawcza na Bałtyku nie przyniosła skutku [AKTUALIZACJA]

Za burtę statku towarowego, który płynął do Gdyni, prawdopodobnie wypadł jeden z marynarzy. Służby zdecydowały o zakończeniu akcji poszukiwawczej.

AKTUALIZACJA GODZ. 16:30

Fiaskiem zakończyły się poszukiwania ukraińskiego marynarza, który w nocy zaginął na Bałtyku. 29-latek prawdopodobnie wypadł za burtę statku "Situla", gdy jednostka znajdowała się na wysokości Władysławowa. Szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratowniczą z udziałem śmigłowca i jednostek nawodnych prowadzono dwukrotnie, w nocy i w ciągu dnia.

Około 16:00 Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa podjęła decyzję o zakończeniu poszukiwań. Po tak długim czasie nie ma już szans na odnalezienie żywego mężczyzny. W aktualnych warunkach człowiek nie miałby szans przeżyć w wodzie tak długo.

AKTUALIZACJA GODZ. 13:00

Na Bałtyku wznowiono poszukiwania marynarza, który w nocy prawdopodobnie wypadł za burtę statku "Situla". Do wypadku doszło, gdy płynąca do Gdyni jednostka znajdowała się na wysokości Władysławowa. Zaginiony to 29-letni Ukrainiec. Wiadomo, że 29-latek ubrany był w kamizelkę ratunkową i ubiór roboczy.

Całonocne poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Nad ranem akcję przerwano, ale niedawno zapadła decyzja o jej wznowieniu. Jak powiedział naszemu reporterowi rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa -  Rafał Goeck od strony morza wyznaczony rejon przeszukuje śmigłowiec Marynarki Wojennej, a zatokę statek ratowniczy SAR "Kapitan Point". Akcja ma być prowadzona do zmroku i wtedy zapadną kolejne decyzje w tej sprawie. Warunki na Bałtyku są dobre, ale temperatura wody wynosi około 4 stopni. Człowiek może w niej przeżyć kilka godzin.

Statek "Situla" jest transportowcem. Dowozi ludzi i towar na platformy wiertnicze.

AKTUALIZACJA GODZ. 7:00


- Szanse na znalezienie ukraińskiego marynarza żywego są bliskie zeru - poinformował Rafał Goeck z SAR-u. Z tego powodu zakończono poszukiwania.

NIE WRÓCIŁ DO KAJUTY

Mężczyzna ostatni raz był widziany po 16 na pokładzie, gdy statek znajdował się na wysokości Władysławowa. Wiadomo, że zaginiony jest ukraińskim marynarzem. Gdy nie wrócił do kajuty, około 22 wszczęto poszukiwania i zaalarmowano służby.

O zniknięciu marynarza poinformowała załoga statku. W akcji poszukiwawczo - ratowniczej brało udział w sumie 10 jednostek SAR, WOPR i Straży Granicznej, a także śmigłowiec Marynarki Wojennej. W akcję włączył się też prom Stena Spirit. Poszukiwania prowadzone były na wodach zatok puckiej i gdańskiej oraz na otwartym morzu w odległości około 5 mil morskich od brzegu.
 
Grzegorz Armatowski/Marcin Lange/mar/pOr