Wiadomości
Fot. Marcin Buchna

czwartek,

10 stycznia 2019

18:44

Kilkadziesiąt martwych ptaków w rejonie Zatoki Puckiej. "Niespotykana skala". Co jest powodem? [ZDJĘCIA]

Działacze ze stowarzyszenia "Nasza Ziemia" z Kosakowa w ciągu ostatnich dwóch tygodni doliczyli się kilkudziesięciu martwych kaczek wodnych i łabędzi. Ptaki znajdowane są przede wszystkim w rejonie Mechelinek, Rewy i wzdłuż Półwyspu Helskiego. Według nich pomór sięgnął niespotykanej dotąd skali i sugerują, że powodem jest rosnące skażenie wody.

- Inne rozwiązanie tak naprawdę nie wchodzi w rachubę - przekonuje prezes "Naszej Ziemi" Marcin Buchna. - Te ptaki nurkują i zdobywają jedzenie przy dnie. I właśnie w ten sposób mogły zachorować, bo trzeba pamiętać, że zanieczyszczenia przede wszystkim znajdują się właśnie w części dennej. Zaznaczę też, że największy pomór ma miejsce w rejonie Mechelinek, w niedalekim sąsiedztwie Natury 2000, dlatego też cała sytuacja nie może być naturalną. To wbrew logice - dodaje Marcin Buchna.

TRUDNO OSZACOWAĆ CZAS USTALEŃ

Działacze "Naszej Ziemi" zgłosili już sprawę do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

- Dostaliśmy takie zgłoszenie - przyznaje Beata Cieślik, rzeczniczka WIOŚ. - Sprawę niezwłocznie przekazaliśmy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Ile czasu potrwa ustalanie powodu wzrostu umieralności ptaków, na razie trudno szacować.

Sprawą zajmuje się też Wojewódzki Inspektorat Weterynarii.


Marcin Lange/pOr


Zobacz Galerię