Wiadomości
dr Maciej Socha, kierownik "porodówki" szpitala na Zaspie fot.Joanna Matuszewska

środa,

09 stycznia 2019

16:00

Nowości na porodówce szpitala na Zaspie. Ordynator: Jest sprzęt za ponad milion złotych i test na ryzyko przedwczesnego porodu

Dwa nowe aparaty USG i dwa nowe laparoskopy, warte ponad milion złotych, trafiły na Oddział Położniczo-Ginekologiczny szpitala św. Wojciecha na Zaspie w Gdańsku. Są to urządzenia na najwyższym poziomie, pozwalające na operacje w technologii 3D - poinformował kierownik oddziału dr n. med. Maciej Socha, specjalista położnictwa i ginekologii, ginekologii onkologicznej i perinatologii.

- Jeśli miałbym porównać obecny sprzęt do samochodów, to mamy teraz średniej klasy volkswageny, a będziemy mieć mercedesy i to ze skórzaną tapicerką oraz wykończeniem z drewna orzechowego. Nowy sprzęt pozwoli lekarzowi, dzięki specjalnym okularom, widzieć wszystko w trójwymiarze - tłumaczy lekarz.

Operacje laparoskopowe nie pozostawiają dużych blizn, tak jak te wykonywane metodami klasycznymi. - W praktyce pacjentki z tzw. ciążami pozamacicznymi nie są już w oddziale operowane przez powłoki brzuszne, ale właśnie laparoskopowo - dodał dr Socha.

CZUŁY SPRZĘT NAJWYŻSZEJ KLASY

Oddział otrzymał też dwa wysokiej klasy aparaty USG, które wykorzystywane są do diagnostyki onkologicznej oraz do kontroli stanu zdrowia kobiet w ciąży i ich dzieci.

- Jeden z aparatów służy do diagnostyki matczyno - płodowej, pozwala ocenić jak miewa się dziecko. Możemy sprawdzić m.in przepływy w tętnicach a pacjentki z wadami u płodu mogą mieć wykonaną bardzo dokładną diagnostykę. Drugi z aparatów służy do oceny stanu pacjentek leczonych onkologicznie - wyjaśnił ordynator.

TESTY WYCHWYTUJĄCE ZAGROŻENIE

Na oddziale lekarze zaczęli też stosować specjalne testy biochemiczne określające, czy kobieta zagrożona jest wcześniejszym porodem. Jeśli test wskazuje na obecność pewnego białka w śluzie szyjki macicy, można szybko włączyć leczenie. Przyszła mama nie musi przebywać na obserwacji w szpitalu, jak to się działo przez wiele lat, zanim zaczęto stosować testy.

Dr Maciej Socha tłumaczy, że testy wykonywane są najczęściej u kobiet, które ze względów anatomicznych i zdrowotnych mogą być zagrożone przedwczesnym porodem. - To głównie kobiety, które zgłaszają się z dolegliwościami bólowymi w podbrzuszu. Większość z nich ma zbyt krótką szyjkę macicy, a to zwiększa ryzyko przedwczesnego urodzenia dziecka - dodaje lekarz.

Z porodem przedwczesnym mamy do czynienia, kiedy dziecko rodzi się przed 37 tygodniem ciąży. Ze statystyk wynika, że zagrożona może być nim ponad połowa przyszłych mam.

BADANIE KLINICZNE WAŻNEGO LEKU

Ordynator poinformował, że na jego oddziale wkrótce rozpocznie się badanie kliniczne nad nowym lekiem podawanym kobietom ciężarnym z nadciśnieniem tętniczym. Szpital na gdańskiej Zaspie będzie jedynym w Polsce i jednym z siedemdziesięciu na świecie, które je przeprowadzą.

- Nie chodzi o zwykłe nadciśnienie tętnicze, ale o tzw. preeklampsię, czyli stan w którym dochodzi dodatkowo do uszkodzenia nerek, czy wątroby a nadciśnienie powoduje, że przepływy krwi między matką a dzieckiem są zaburzone. Taki stan dotyczy około 10 procent kobiet z patologią ciąży. W ciążach u tych mam może dochodzić do zatrzymania wzrostu dziecka. Takie pacjentki rodzą malutkie dzieci, które potem mają problemy rozwojowe - dodał dr Maciej Socha.

W szpitalu na Zaspie co roku rodzi się ponad 4 tysięcy dzieci. W sumie rocznie na oddziale położniczo-ginekologicznym leczyło się w 2018 roku ponad 6 i pół tysiąca kobiet.

 

Joanna Matuszewska
Napisz do autorki: j.matuszewska@radiogdansk.pl