Wiadomości
Fot. Agencja KFP/Aleksander Knitter

środa,

09 stycznia 2019

11:40

Są pierwsze zarzuty w sprawie tragedii podczas nawałnicy w Suszku. 67-latkowi grozi do 3 lat więzienia

Prokuratura Okręgowa w Słupsku stawia pierwsze zarzuty po tragedii w Suszku. Podczas sierpniowej nawałnicy w 2017 roku, na terenie leśnego obozu zginęły dwie młode harcerki.

Zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych przedstawiono Andrzejowi N. To 67-letni emerytowany już Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Chojnicach. Do jego obowiązków należało m.in. przekazywanie otrzymanych alertów pogodowych.

NIE PRZEKAZAŁ ALERTU

Według ustaleń słupskiej prokuratury, mimo otrzymania takiego ostrzeżenia z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku, dyrektor nie przekazał go odpowiednim służbom. Ostrzeżenie dyrektor otrzymał dzień przed załamaniem pogody. Nie ostrzegł jednak przed zbliżającą się nawałnicą.

PRZYZNAŁ SIĘ I ZŁOŻYŁ WYJAŚNIENIA


- Andrzej N. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa, a następnie złożył wyjaśnienia zgodne z dotychczas ustalonym w sprawie stanem faktycznym - powiedział Radiu Gdańsk Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

67-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. W obozie w Suszku brało udział 130 harcerzy. Zginęły dwie harcerki, 38 osób trafiło do szpitali.

ŚLEDZTWO TRWA

Śledztwo ws. tragicznego obozu w Suszku nadal trwa. Przeprowadzone na miejscu dwa eksperymenty procesowe wykazały m.in., że drogi ewakuacyjne na terenie obozu nie były prawidłowo wyznaczone i oznakowane, niewłaściwie działała też syrena alarmowa. Śledztwo prowadzone jest w trzech kierunkach. W pierwszym z wątków badana jest kwestia nieumyślnego spowodowania śmierci dwóch, przygniecionych przez drzewa powalone porywistym wiatrem, harcerek; w drugim - sprawa 38 innych poszkodowanych uczestników obozu. Trzeci z wątków dotyczy kwestii bezpośredniego narażenia uczestników obozu na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.


Paweł Drożdż/pOr


Zobacz Galerię