Wiadomości
Fot. Agencja KFP/Krzysztof Mystkowski

wtorek,

08 stycznia 2019

21:18

Gdynia. Władze miasta ponownie będą próbowały sprzedać tereny po Maximie. Jest sprzeciw mieszkańców

Gdynia po raz kolejny będzie próbowała sprzedać jeden z najatrakcyjniejszych gruntów w mieście - teren po dawnym klubie Maxim w Orłowie. Pomóc ma w tym zmiana zapisów w planie zagospodarowania przestrzennego, umożliwiająca tam zabudowę mieszkaniową.

W poniedziałek, podczas publicznej dyskusji nad założeniami planu, pomysł spotkał się z oporem mieszkańców. Ci zapowiedzieli już złożenie wniosków o wykreślenie tego zapisu.

- Mieszkańcy, którzy byli na spotkaniu, a było ich blisko stu, dość jednoznacznie opowiedzieli się przeciwko sprzedaży całego terenu po Maximie - mówi Sławomir Kitowski, prezes Towarzystwa Przyjaciół Orłowa. - Wspólnie tworzymy dużą siłę. Myślę, że szybko się porozumiemy i podejmiemy kroki ku temu, aby nie doszło do zabudowy mieszkaniami terenu po Maximie. Przykre jest tylko to, że to mieszkańcy muszą walczyć o tak oczywistą sprawę. Orłowo nie może być bezwarunkowo wystawione na sprzedaż i zabudowywane domami wielorodzinnymi. Teren po Maximie powinien być przeznaczony na funkcje publiczne - dodaje Kitowski, którego zdaniem część gruntu powinna być wykorzystana do poszerzenia Promenady Królowej Marysieńki.

NIE MA CHĘTNYCH

Przeznaczenie terenu po Maximie na funkcje publiczne jest jednak nie po myśli władz Gdyni, które licząc na spory zastrzyk gotówki. Te niezwykle atrakcyjnie położone grunty próbują sprzedać od ponad dekady. Teren przeznaczony był pod usługi związane z hotelarstwem, turystyką i kulturą, ale nabywcy dotąd nie znaleziono. Ani za 35 mln zł w 2008 roku, ani, już w promocji, za 23 mln zł pięć lat później.

POMOŻE ZMIANA PLANU ZAGOSPODAROWANIA?

W sprzedaży ma więc pomóc zmiana planu i dopuszczenie tam zabudowy mieszkaniowej. Plan zagospodarowania dla tego terenu, zawierający właśnie takie zapisy, został uchwalony przez Radę Miasta Gdyni w 2016 roku. Ten jednak rok później, ze względu na braki formalne, został uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny. Teraz miasto próbuje go, już po poprawkach, ponownie uchwalić. 

KONTROWERSYJNE ZAPISY

Projekt planu zakłada też inne kontrowersyjne zapisy. Według mieszkańców takim jest m.in. umożliwienie budowy pensjonatów lub hoteli między ul. Spacerową a rzeką Kaczą oraz budowa parkingu przy ul. Świętopełka dla 33 samochodów. Mieszkańcy mogą składać pisemne uwagi do planu w Ratuszu do końca stycznia.

Marcin Lange/mkul