Wiadomości
Krzyż Wolności i Solidarności przyznawany jest działaczom opozycyjnym od 2010 roku Fot. Radio Gdańsk/Maksymilian Mróz

poniedziałek,

17 grudnia 2018

17:10

"To z Waszej ofiary wyrosła wolna Polska". Prezes IPN odznaczył 39 opozycjonistów

39 działaczy opozycyjnych z czasów PRL odznaczono krzyżami Wolności i Solidarności. W poniedziałek, w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej, prezes Instytutu Pamięci Narodowej odznaczył opozycjonistów, w tym trzech pośmiertnie. - To z Waszej ofiary wyrosła wolna Polska - mówił do działaczy dr Jarosław Szarek.

- Jesteśmy w Gdańsku, w miejscu szczególnym, to na tej sali rodziła się nasza niepodległość, nasza wolność, nasza współczesna niepodległość, ale jesteśmy też w momencie szczególnym - w roku setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Ten Krzyż Wolności i Solidarności jest prostym nawiązaniem do Krzyża Niepodległości, którym uhonorowano tych sprzed 100 lat, którzy wtedy podjęli walkę o niepodległość Polski i tą niepodległą Polskę wywalczyli - mówił prezes IPN.

5,5 TYS. ODZNACZONYCH

Jarosław Szarek przypomniał, że dotąd już 5,5 tysiąca Polaków zostało odznaczonych Krzyżami Wolności i Solidarności. Krzyż nadawany jest przez prezydenta RP na wniosek prezesa Instytutu Pamięci Narodowej działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowanie praw człowieka w PRL.

Odznaczony został m.in. Zenon Daniel Kwoka - pracownik Zakładu Autobusowo-Trolejbusowego w Gdyni, który w sierpniu 1980 roku współorganizował w swoim zakładzie strajk, był też delegatem na I Krajowy Zjazd "Solidarności", a za swoją działalność był internowany.

"DALIŚCIE PRZYKŁAD I SIŁĘ"

Odznaczenie przyznano też Dariuszowi Celińskiemu, który należał m.in. do Federacji Młodzieży Walczącej, pracował przy redakcji opozycyjnych materiałów, kolportował je, organizował też manifestacje, w tym te upamiętniające ofiary Grudnia '70 na Wybrzeżu. Dariusz Celiński zabrał głos w imieniu odznaczonych. Przypomniał, że są wśród nich osoby, które przelały krew, straciły swoją wolność, straciły pracę, poświęciły swoją rodzinę dla wolnej Polski. Zaznaczył, że Federacja Młodzieży Walczącej, do której on sam należał, "przyjęła pałeczkę" od starszych działaczy.

- To odznaczenie dedykuję naszym bohaterom, na których się wzorowaliśmy. Daliście przykład i siłę, co jest dowodem na to, że wartości, o które walczyliście, są wartościami uniwersalnymi, że żaden system totalitarny nie jest w stanie zdusić pragnienia wolności - powiedział.

"Z TEJ OFIARY WYROSŁA WOLNA POLSKA"

Prezes IPN podkreślał, że przyznawanie odznaczeń jest dla niego ogromnym honorem. - W ich życiorysach były więzienia, pobicia, represje, ale dzisiaj żyjemy w wolnej Polsce i to z tej ofiary wolna Polska wyrosła. Myślę, że najważniejsze jest to, żeby pamiętać, bo dzisiaj nikt z nas nie jest postawiony wobec takich wyborów, oni naprawdę wiele ryzykowali - komentował Jarosław Szarek.

Kazimierz Trawicki, stoczniowiec odznaczony podczas poniedziałkowej uroczystości, w rozmowie z nami nie ukrywał, że wybory były trudne. - Poświęciłem swoją karierę, byłem wtedy na jej szczycie w Stoczni Gdańskiej. W pewnym momencie pomyślałem, że trzeba było pilnować swojego czubka nosa, nie mieszać się jak niektórzy koledzy. Ale po ostatniej wizycie 11 listopada w Warszawie, kiedy zobaczyłem rzeszę młodych ludzi, wrócił do mnie optymizm i myśl, że warto było - opowiadał działacz opozycyjny.

ODZNACZENIE OD 2010 ROKU

Krzyż Wolności i Solidarności to odznaczenie państwowe przyznawane zasłużonym działaczom opozycji z lat 1956-1989. Jak przypomniał gdański IPN, Krzyż został ustanowiony przez Sejm 5 sierpnia 2010 r. Po raz pierwszy przyznano go w czerwcu 2011 roku przy okazji obchodów 35. rocznicy protestów społecznych w Radomiu.

 

Maksymilian Mróz/PAP