Wiadomości

Prowadzi: 

08:30

czwartek,

23 sierpnia 2018

Kacper Płażyński o współpracy miasta z radami dzielnic. "Lokalne inicjatywy są ignorowane"

W Rozmowie Kontrolowanej z kandydatem na prezydenta Gdańska rozmawialiśmy m.in. o tym co trapi mieszkańców dzielnic, wspomnieliśmy, o funduszu remontowym, a także przyjaznym transporcie między dzielnicami Gdańska.

Gościem Beaty Gwoździewicz w Rozmowie Kontrolowanej był Kacper Płażyński. 

 

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu dni Kacper Płażyński odwiedził wszystkie 34 dzielnice Gdańska. Co wynikło z tych wizyt? - Obchody wszystkich dzielnic stanowią uzupełnienie wiedzy, którą zgromadziłem do tej pory na temat Gdańska i jego problemów. Rozmowa z mieszkańcami daje jeszcze szerszy obraz na temat tego, co trzeba zmienić, bo często to są takie problemy, o których nigdy w przestrzeni publicznej się nie mówiło, bo być może są zbyt błahe albo po prostu nikt z tymi ludźmi nie rozmawiał. Mam program dla każdej dzielnicy. To chyba najbardziej jasny przekaz, jaki mogę dzisiaj skierować do mieszkańców Gdańska. Zaprezentuję go we wrześniu - mówił Kacper Płażyński.

Jedną z propozycji w programie Kacpra Płażyńskiego jest powstanie funduszu remontowego przy każdej radzie dzielnicy. Na czym miałby on polegać?

- Na tym podstawowym poziomie trzeba dać narzędzia radnym dzielnic do tego, żeby mogli praktycznie i faktycznie wpływać na to swoje lokalne otoczenie. Oni też muszą czuć, że coś mogą. Miałem okazję porozmawiać z radnymi, w jaki sposób funkcjonują rady dzielnic w Gdańsku. Pora skończyć z ułudą i fasadą demokracji, jaką prezentuje dzisiaj prezydent Paweł Adamowicz. W radach dzielnic jest mnóstwo zapalonych społeczników, którzy pracują za darmo na rzecz swoich społeczności, a są traktowani po macoszemu. Ich inicjatywy prawie nigdy nie są brane pod uwagę - dodał kandydat PiS na prezydenta Gdańska.

W czasie audycji kandydat na prezydenta Gdańska wyraził również zaniepokojenie częstotliwością jazdy komunikacji miejskiej.

- Gdańskie Autobusy i Tramwaje pod rządami Pana Prezesa Lisickiego to kompletny niewypał. Każdego dnia jest coraz gorzej. Zastanawiam się, jak to będzie wyglądać we wrześniu, kiedy dzieci wrócą do szkół. Nie może dochodzić do takiej patologicznej sytuacji, gdzie przewidziane są w rozkładzie jakieś kursy, a tak naprawdę żaden środek transportu nie przyjeżdża. To jest niepoważne - mówił Kacper Płażyński.