Wiadomości
Fot. Słuchaczka Radia Gdańsk Patrycja

piątek,

10 sierpnia 2018

14:16

"Awaryjny tydzień" w gdańskich tramwajach. Co było przyczyną takich dużych problemów? Sprawdziliśmy

Uszkodzenia sieci, brak napięcia, unieruchomione tramwaje i zniecierpliwieni pasażerowie na przystankach. To rzeczywistość komunikacyjna w Gdańsku w ostatnim tygodniu.
Tylko do czwartku awarii tramwajowych zanotowano 8, z czego 6 sparaliżowało miasto w czwartek.
 
EKSTREMALNE WARUNKI

Magdalena Kiljan z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni podkreśla, że do częstych awarii tramwajowych w dużej mierze przyczyniają się skrajne warunki atmosferyczne, chociaż same bezpośrednie powody awarii były różne. - To zarówno zanik napięcia, awaria trakcji, pantografu, ale też kolizja tramwaju z samochodem. Upały wpływają niekorzystnie na infrastrukturę tramwajową, która nie lubi ekstremalnych warunków. Niezależnie czy to upały, które utrzymują się od dłuższego czasu, czy też ekstremalnie niskie temperatury zimą - zaznacza.

Upały wpływają ekstremalnie nie tylko na tabor i sieć, ale także na ludzi. - W piątek ruch został czasowo zatrzymany z powodu zasłabnięcia pasażerki i oczekiwania na przyjazd pogotowia ratunkowego – dodaje Magdalena Kiljan.

Najdłużej usuwana awaria trwała 92 minuty, najkrótsza natomiast 15 minut.

UPAŁY PRZESZKADZAJĄ ENERGETYKOM

Z wysokimi temperaturami problem mają także energetycy. W czwartek po południu miała miejsce poważna awaria sieci energetycznej w Gdańsku. - Doszło do dużej awarii między dwoma głównymi punktami zasilania. Problemy pojawiły się na linii łączącej te dwa główne punkty. Awaria jest nadal naprawiana, ale napięcie jest. To rzecz fizyki. Poprzez modernizację sieci staramy się nie dopuścić do takich rzeczy i możliwie szybko na nie reagować - wyjaśnia Katarzyna Kołodziejska, rzecznik prasowy Energa-Operator.

Katarzyna Kołodziejska dodaje, że w okresie wakacyjnym sieć energetyczna jest nadwyrężona nie tylko z powodu upałów. To prawda, że w przypadku warunków atmosferycznych sieć nagrzewa się bardziej, ale w wakacje obserwowany jest także większy pobór mocy z powodu obecności turystów.
 
Daniel Wojciechowski/mili