Wiadomości
Fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś

środa,

08 sierpnia 2018

16:06

Zwołał nadzwyczajną sesję i... poszedł na urlop. Słupscy radni wściekli na Roberta Biedronia

Część rajców zagroziła opuszczeniem nadzwyczajnej sesji rady miasta. Radni byli oburzeni postępowaniem prezydenta Słupska, który zwołał specjalną sesję i poszedł na urlop. Na obradach się nie pojawił.
Do końca tygodnia Robert Biedroń ma zaplanowane spotkania polityczne w miejscowościach nadmorskich. Radni mieli głosować nad sprawą dodatkowych pieniędzy na remonty dwóch przedszkoli za ponad dwa miliony oraz programu zagospodarowania wód opadowych za 37 mln złotych. Część radnych zagroziła, że jeżeli nie zostanie wyjaśniona nieobecność prezydenta, zerwą quorum.
 
"TO JEST NIEPOWAŻNE"

- To jest niepoważne. Dziwi nas to jako radnych, że prezydent zwołuje sesję, zwołuje radnych, którzy też zmieniają swoje plany w tym urlopowe, a sam na tą sesję nie przychodzi. Jest to dla mnie niepokojący sygnał, że traktuje radnych instrumentalnie. My poważnie traktujemy - w przeciwieństwie do pana prezydenta - problemy miasta. Gdybyśmy wyszli, to postawilibyśmy kolegów i koleżanki radnych w bardzo trudnej sytuacji. Dlatego zostajemy - mówił radny Jerzy Mazurek ze Słupskiego Porozumienia Samorządowego.

Jak ustalił reporter Radia Gdańsk, Robert Biedroń złożył wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miasta 2 sierpnia i tego samego dnia złożył również wniosek o urlop. Wolne ma w dniach 7 -10 sierpnia. Ma spotkania między innymi w Łebie i Karwi. - Pan prezydent złożył wniosek o czterodniowy urlop. Pan wiceprezydent Biernacki jest na dwutygodniowym urlopie, głównie z powodu zaległych niewykorzystanych dni - poinformowała wiceprezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

"PAN PREZYDENT STAWIA NAS POD ŚCIANĄ"

Radni zdecydowali, że w sprawie gospodarki wodami opadowymi spotkają się jeszcze dwie komisje i będzie dodatkowa sesja rady miasta, gdy Robert Biedroń będzie w pracy. - Konkurs na dofinansowanie tego działania ogłoszono w marcu, harmonogram był znany w listopadzie ubiegłego roku. Wniosek o 85-procentowe dofinansowanie mamy złożyć do końca sierpnia. Pan prezydent stawia nas pod ścianą i idzie na urlop. Ma prawo do wypoczynku to oczywiste, ale sytuacja przedszkoli, których remont nie skończy się przed początkiem roku szkolnego, jest dramatyczna - mówił radny Daniel Jursza.

Podczas termomodernizacji trzech przedszkoli okazało się, że trzeba wymienić część ścian oraz dachy. W dwóch placówkach dzieci zaczną rok przedszkolny w lokalizacjach zastępczych, w tym w szkole przy ulicy Banach. Dodatkowe prace oszacowano na ponad dwa miliony złotych. Część radnych uważała, że warto rozważyć po prostu budowę nowych przedszkoli. Ostatecznie zdecydowali, że dodatkowe pieniądze na remont przedszkoli zostaną przekazane. Sześć głosów było za, pięć przeciw i pięciu radnych wstrzymało się od głosu.

Przemysław Woś/mar