Wiadomości
Uczestnicy OnkoRejsu sami muszą pracować na żaglowcu fot. Magdalena Lesiewicz/Fundacja OnkoRejs

środa,

08 sierpnia 2018

12:51

Płyną w OnkoRejs, bo wybrali życie. "Pokazujemy innym, że nowotwór nie musi odebrać radości, ale trzeba się badać"

Przełamywanie barier i zachęcanie osób zdrowych do wykonywania badań kontrolnych to cel tegorocznego OnkoRejsu po wodach Bałtyku. Załogę żaglowca Zawisza Czarny stanowi 28 osób, które chorowały na nowotwór. W niedzielę 12 sierpnia wyruszą w tygodniowy rejs ze Świnoujścia do Kopenhagi i następnie do Gdyni. - Chcemy przede wszystkim zachęcać do badania się - mówi Magdalena Lesiewicz, prezes Fundacji Onkorejs - Wybieram Życie.

MAM RAKA, ALE SIĘ NIE PODDAJĘ

Celem rejsu jest też pokazanie wszystkim, którzy usłyszą diagnozę "rak", że nie należy się poddawać. - Nadal można żyć pięknie, aktywnie, cieszyć się życiem a nie leżeć w łóżku i czekać kiedy nadejdzie koniec. Mimo choroby trzeba żyć tu i teraz. Każdego z nas, chorego czy zdrowego może jutro potrącić samochód i dlatego trzeba się cieszyć każdą minutą, która jest.

OnkoRejs niesie też przesłanie dla osób zdrowych. - Chcemy im powiedzieć, żeby się badali. Mówimy: patrzcie na nas, nikt nie wygląda na chorego onkologicznie, przynajmniej tak, jak to jest postrzegane stereotypowo. Każdy z nas myślał wcześniej, że jego ta choroba nigdy nie dotknie. I niestety się zdziwił, dlatego chcemy zachęcać wszystkich do badań profilaktycznych - dodaje Magdalena Lesiewicz.

POKONAĆ WŁASNE SŁABOŚCI

Dla Ewy Bogumił, która nadal leczy się z powodu nowotworu, rejs będzie pierwszą wyprawą na morze. - Nigdy nie pływałam i trochę się obawiam, bo 90 procent żeglarzy cierpi na chorobę morską. Boję się, że jej objawy przypomną mi chemioterapię, którą przechodziłam bardzo ciężko, bo nie mogłam przyjmować środków przeciwwymiotnych. Ale chcę to zrobić, bo jako wolontariuszka w puckim hospicjum stale poznaję nowe osoby, które są na początku leczenie. Im się wydaje, że to już koniec, że nie ma życia po raku. OnkoRejs pokazuje, że to życie jednak jest, a my pokonujemy własne słabości.

onkorejs uczestnicyNa zdjęciu od prawej Magdalena Lesiewicz, Maciej Kosycarz, Ewa Bogumił i Joanna Matuszewska fot. Aleksandra Nietopiel

W rejs płynie też znany gdański fotoreporter Maciej Kosycarz, który nie ukrywa, że leczył się z powodu nowotworu nerki. Od kilku miesięcy namawia do badań profilaktycznych. - Uważam, że dzięki temu, że otwarcie mówiłem o mojej chorobie, skłoniłem do badań kilku znajomych, którym uratowało to życie, bo wykryto u nich nowotwór we wczesnym stadium - mówi fotoreporter. Dodaje, że wyprawę osób onkologicznych przez Bałtyk chce udokumentować na zdjęciach. - Będą fotografował, ale też pełnił wachty, jak reszta załogi.

SIEDEM DNI NA MORZU

OnkoRejs rusza o 17:00 w niedzielę z Wybrzeża Władysława IV portu w Świnoujściu. Załoga to osoby w różnym wieku, kobiety i mężczyźni z różnych części Polski. Wszyscy wcześniej usłyszeli diagnozę choroby nowotworowej. W rejsie biorą udział osoby wyleczone i pacjenci w trakcie leczenia.

Powrót Zawiszy Czarnego do portu w Gdyni planowany jest po tygodniu - 19 sierpnia. Od 2015 roku w ramach OnkoRejsu odbyły się morskie wyprawy do Visby, Kłajpedy i Karlskrony. Partnerem tegorocznej wyprawy jest Centrum Wychowania Morskiego ZHP.

Joanna Matuszewska
Napisz do autorki: j.matuszewska@radiogdansk.pl