Wiadomości
Wikimedia/Twitter WWF Polska

środa,

11 lipca 2018

19:54

Znamy wyniki sekcji zwłok. Wiadomo, że foki zostały zabite przez człowieka. Eksperci: "Możliwe, że użyto pałki"

Sekcje trzech fok, które kilka tygodni temu znaleziono na wybrzeżu Bałtyku, wykazały, że zwierzętom zmiażdżono głowy. Dwie z nich wypatroszono i obciążono cegłami, co najprawdopodobniej miało sprawić, by ich ciała zatonęły. Sprawę śmierci zwierząt bada gdyńska policja.
O wynikach zleconych przez gdyńskich funkcjonariuszy sekcji zwłok zwierząt, poinformował w środę Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Wyjaśnił, że badania przeprowadzili specjaliści z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii. Poddano im trzy foki, z których jedna miała około miesiąca, a dwie - po dwa miesiące.
 

Wiadomość z ostatniej chwili! Dwie martwe foki z pętlą na szyi obciążone cegłą zostały odnalezione w Oksywiu. Prokuratura bada sprawę.
Jesteś świadkiem podobnych zdarzeń? Zadzwoń do Błękitnego Patrolu WWF - +48 795 536 009 pic.twitter.com/Fk5K7dhdcZ

— WWF_Polska (@WWF_Polska) 28 maja 2018  
 
ROZLEGŁY URAZ GŁOWY

Duszyński wyjaśnił, że po przeprowadzonych badaniach anatomopatologicznych biegli stwierdzili, że przyczyną śmierci zwierząt był "silny, rozległy, mechaniczny uraz głowy, w wyniku którego doszło do przerwania ciągłości mózgowia i rdzenia przedłużonego oraz zmiażdżenia tkanek głowy".

Według biegłych, urazy te zostały spowodowane prawdopodobnie tępym, płaskim narzędziem. Mogła być to np. pałka lub podobny przedmiot.
 
ZOSTAŁY WYPATROSZONE

Duszyński poinformował, że na ciałach dwóch badanych fok znaleziono rany cięte brzucha. "Według biegłych, obrażenia te powstały po śmierci" – poinformował prokurator. Dodał, że po rozcięciu powłok brzusznych, z ciał zwierząt usunięto część wnętrzności. To może wskazywać na działania służące zatopieniu ciał.
 
SZNURY PRZEKAZANE DO BADAŃ


Prokurator poinformował, że prowadzone dochodzenie dotyczące śmierci fok trwa, a w jego ramach funkcjonariusze przekazali do badań biologicznych sznury zdjęte z szyj dwóch zwierząt. Prokurator wyjaśnił, że zostaną zostaną zbadane między innymi pod kątem ewentualnych śladów biologicznych, w tym śladów DNA. Pomoże to ustalić tożsamość osób, które przyczyniły się do śmierci zwierząt.

Duszyński zaznaczył jednak, że analizy mogą być dosyć trudne do przeprowadzenia, gdyż sznury znajdowały się jakiś czas w morskiej wodzie.
 
DO 3 LAT POZBAWIENIA WOLNOŚCI

Na przełomie maja i czerwca na pomorskich plażach znaleziono pięć martwych młodych fok szarych, których ciała nosiły ślady wskazujące na to, że zwierzęta zostały zabite przez człowieka. Sprawą zajęła się - pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Gdyni, gdyńska policja: do jednego śledztwa włączono wszystkie przypadki znalezienia martwych fok (wcześniej zajmowało się tym niezależnie kilka jednostek policji i prokuratur).

Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod kątem art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, który mówi, że "kto zabija, uśmierca zwierzę (...) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
 
PRZYPOMNIENIE


Dwie martwe młode foki z pętlami ze sznurów na szyjach i przywiązanymi cegłami znaleziono 26 maja na plaży w gdyńskim Oksywiu. 29 maja na plaży w Helu znaleziono kolejne martwe zwierzę tego gatunku ze śladami ran na głowie. Inną fokę znaleziono 2 czerwca w Zatoce Puckiej: miała rozcięty brzuch. Część foczych zwłok zabezpieczono w chłodni Stacji Morskiej w Helu, gdzie czekały na wykonanie sekcji (nie wszystkie ciała były w stanie pozwalającym na przeprowadzenie badań).

 

foka2 copy

Fot. Jerzy Marks


Fundacja Świat Zwierzętom przeznaczyła 30 tys. zł na nagrodę za wskazanie osób, które przyczyniły się do śmierci fok. 20 tys. zł nagrody zapowiedziała też pisarka Maria Nurowska.

 
GATUNEK ZAGROŻONY

Foki należą do gatunków zagrożonych. Według danych z 2014 roku w Bałtyku żyły ponad 32 tys. fok szarych. Liczba tych morskich ssaków - m.in. dzięki wielu programom podejmowanym przez przyrodników i naukowców - stale rośnie: na przełomie lat 70. i 80. XX w. w akwenie było ich tylko 3-4 tys., podczas gdy na początku XX w. Bałtyk zamieszkiwało około 100 tys. tych ssaków.
 
BŁĘKITNY PATROL WWF


W Polsce liczne zabiegi mające na celu powiększanie foczej populacji w Bałtyku podejmuje Stacja Morska im. prof. Krzysztofa Skóry. Współpracuje z WWF Polska, która prowadzi m.in. akcję Błękitny Patrol WWF. W jej ramach zespół wolontariuszy mieszkających wzdłuż wybrzeża monitoruje plaże, aby w razie potrzeby pomóc m.in. znajdowanym tam fokom.

Członkowie WWF apelują, aby w razie natrafienia na plaży na żywe lub martwe zwierzę zadzwonić pod numer Błękitnego Patrolu (795 536 009) lub do Stacji Morskiej (601 889 940)


PAP/pOr