Wiadomości
Badanie dermatoskopowe jest bezbolesne i trwa kilka minut, a może uratować życie Fot. mat. prasowe, Radio Gdańsk

niedziela,

08 lipca 2018

13:00

Niepokojące znamiona słoneczne. Jakimi się martwić, gdzie badać w Trójmieście? [FAKTY I MITY NA TEMAT CZERNIAKA]

Niepokoi cię nowy pieprzyk? Nie wiesz gdzie go zbadać i przeraża cię myśl o długich kolejkach do lekarza? Poznajemy fakty i rozwiewamy mity na temat znamion słonecznych. I radzimy, gdzie w Trójmieście szybko i bezpłatnie zbadać skórę pod kątem czerniaka.
Najgroźniejszy nowotwór skóry - czerniak - może na początku przypominać zwykły pieprzyk. Każdy ma ich co najmniej kilka i każdy wie, jak mogą być niebezpieczne. Liczba chorych jednak rośnie z roku na rok, a wielu z nas wciąż lekceważy oparzenia słoneczne albo nowe, swędzące znamiona na ciele. 


CZYM JEST CZERNIAK?

Czerniak to jeden z najbardziej agresywnych nowotworów złośliwych. Przebieg choroby bywa nieprzewidywalny - nawet bardzo mały guzek może być przyczyną przerzutów.

Komórki naskórka - melanocyty - wytwarzają melaninę, czyli barwnik, który sprawia, że skóra ciemnieje pod wpływem słońca. Na skutek promieniowania albo skłonności genetycznych, melanocyty nabywają nowych cech: nie obumierają, a rozmnażają się i tworzą guz. Komórki czerniaka tworzą nowe guzy w innych częściach organizmu, tzw. przerzuty. Nowotwór zaczyna niszczyć np. płuca, wątrobę czy kości. Stan chorego szybko pogarsza się. W najgorszych przypadkach dochodzi do śmierci.

- To jeden z najczęstszych nowotworów złośliwych u młodych kobiet. Statystyki są przerażające, tak stało się przez ostatnią dekadę - komentuje lekarz dermatolog, dr Kamila-Skrętkowicz-Szarmach. - Czerniak najczęściej wygląda jak szybko rosnący, czarny kleks. U młodych kobiet najczęściej występuje na nogach, a u mężczyzn na plecach. Ale oczywiście może występować w każdym miejscu i w każdym wieku. Na szczęście wyjątkowo rzadko pojawia się u dzieci - dodaje lekarz.

IM SZYBCIEJ, TYM LEPIEJ

Profilaktyka w przypadku czerniaka to po prostu unikanie słońca, odpoczywanie w cieniu, stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym (SPF 50+) i przewiewnej odzieży zakrywającej ciało. - Podczas kąpieli i na plaży polecam też stosowanie odzieży z filtrami przeciwsłonecznymi, zwłaszcza u dzieci, które nie lubią smarowania, a poparzenia słoneczne w dzieciństwie są czynnikiem ryzyka rozwoju czerniaka. Ostatnio opublikowano duże badania populacji australijskiej, w których wykazano, ze jedynie profilaktyka ma istotne znaczenie w zmniejszeniu zachorowania na czerniaka. Ten typ nowotworu jest dużym problemem w Australii i udało się ostatnio ograniczyć tam częstość jego występowania - mówi dr Skrętkowicz-Szarmach.

Dzięki temu, że czerniak powstaje na skórze, można go szybko wykryć i co za tym idzie, leczyć. Wcześnie postawiona diagnoza i właściwe usunięcie zmiany dają nawet 90 proc. szans na przeżycie. I tutaj kłania się właśnie odmieniana przez wszystkie przypadki "profilaktyka".

słoneczkoGrafika: Radio Gdańsk


Jak wykryć czerniaka? Pierwszy krok to dokładne oględziny skóry przez lekarza pierwszego kontaktu. Może to zrobić też lekarz dermatolog. Z wykorzystaniem dermatoskopu oceni cechy zmiany niewidoczne "gołym okiem". Jeśli lekarz oceni zmianę jako groźną, wykonuje się dodatkowe badania.

- Pieprzyki, czyli tzw. znamiona barwnikowe, powinien obejrzeć dermatolog i wytłumaczyć, które należy obserwować, które są zupełnie łagodne, a które należy wyciąć. Potem trzeba postępować według zaleceń. Niektóre znamiona trzeba obserwować raz w roku, inne tylko kilka tygodni i trzeba od razu podjąć decyzję o usunięciu - tłumaczy dermatolog.

BRZYDKIE KACZĄTKO I SIEROTA

Jakie znamiona powinny nas szczególnie martwić? – Aby ułatwić rozpoznanie czerniaka, dermatolodzy opisując znamiona stosują różne obrazowe porównania. Jedno z takich określeń to tzw. brzydkie kaczątko, którym określa się znamię wyraźnie różniące się od pozostałych znamion na ciele. Jeżeli pacjent nie ma znamion lub ma ich bardzo mało, a w przeciągu 2-3 tygodni zauważy nową zmianę, która szybko rośnie, jest ciemno zabarwiona lub jest to czerwony, niegojący się guzek, mówi się wtedy o zjawisku "orphan child" - "sierota". Te dwa zjawiska mogą być pomocne w określeniu, kiedy należy uznać zmianę skórną za niebezpieczną i zakwalifikować do chirurgicznego usunięcia - mówi dr Skrętkowicz-Szarmach.

czrniakKlasyfikacja ADCDE powstała dla ułatwienia rozpoznania czerniaka. Grafika: Radio Gdańsk

FAKTY I MITY

ZNAMIĘ OCIERANE NP. FRAGMENTEM BIUSTONOSZA MOŻE STAĆ SIĘ GROŹNE - FAKT

Zdania są podzielone. Niektórzy uważają, że oprócz promieniowania słonecznego i innego, np. laserowego, na rozwój czerniaka wpływa też kilka innych czynników. To na przykład stałe drażnienie znamienia na skórze - ocieranie klamrą od paska, fragmentem biustonosza, stosowanie nieodpowiednich kremów, czy zwykłe chodzenie, jeżeli znamię jest np. na stopie. Zagrożone są też w tym przypadku osoby o jasnej karnacji, szczególnie o rudych włosach i źle tolerujące opalanie. Udowodniono też wpływ predyspozycji genetycznych - m.in. posiadanie w rodzinie osób, które już chorowały na czerniaka. W tej sprawie jednak zdania są podzielone - przeważa opinia, że zwykłe znamię, nawet drażnione, nie zmieni się w czerniaka. A czerniak, na początku może wyglądać jak zwykłe znamię i wtedy drażnienie może przyspieszyć jego rozwój. Należy szczególnie uważać na wszelkie zabiegi wykonywane przy użyciu światła, w tym laserów np. depilację laserową, fotoodmładzanie. Przed takimi zabiegami skórę powinien ocenić lekarz, najlepiej wykonać badanie dermatoskopowe i zdecydować, czy zabiegi mogą być przeprowadzane bezpiecznie - radzi dermatolog.

DOBRZE JEST PREWENCYJNIE WYCINAĆ ZNAMIONA - MIT

Czy prewencyjne wycinanie pieprzyków to dobry pomysł? - Traktujemy każdego pacjenta indywidualnie. Staramy się jednak unikać prewencyjnego wycinania znamion. Bardzo pomocną metodą jest dermoskopia, dzięki której, jak wykazano ostatnio w dużych badaniach klinicznych, znacznie zmniejszyła się liczba chirurgicznych interwencji w przypadku znamion zwykłych. Czasami jednak, jeżeli zmiana jest w trudno dostępnych oglądaniu i kontroli miejscach, np. na plecach, to rzeczywiście się ją usuwa. Jeżeli podejrzewamy czerniaka, to zmianę usuwamy chirurgicznie natychmiast lub, jeżeli mamy wątpliwości diagnostyczne, co zdarza się gdy zmiana jest niewielka, obserwujemy ją najwyżej kilka tygodni - tłumaczy dr Skrętkowicz-Szarmach.

TRZEBA ZAKLEJAĆ DUŻE PIEPRZYKI PRZED WYJŚCIEM NA SŁOŃCE - MIT

Zaklejanie pieprzyków przed ekspozycją na słońce nie ma sensu - dodaje dermatolog. - Zdecydowanie całe ciało trzeba chronić przed słońcem. Zaklejanie znamion jest wręcz szkodliwe, bo czerniak rzadko powstaje z istniejących znamion. Zazwyczaj rozwija się "od nowa". Wyjątkiem jest tylko pewien rodzaj czerniaka u osób starszych.

CZERNIAK DOTYKA TYLKO OSÓB O JASNEJ KARNACJI - MIT

Czerniaka powinni obawiać się wszyscy, nie tylko osoby z jasną karnacją. - Ten nowotwór występuje częściej u osób narażonych na ekspozycję UV, nie tylko z jasną karnacją. Chodzi o tych, którzy np. często się opalają - mówi lekarz.

GDZIE BADAĆ ZNAMIONA?

Jeśli na twoim ciele pojawiło się nowe znamię o kolorze innym niż Twoja skóra, ma niepokojący kształt, szybko rośnie lub osiągnęło już średnicę 6 mm albo jeśli istniejące znamię swędzi, krwawi, rośnie, zmienia kolor albo pojawił się na nim strup, jak najszybciej udaj się do lekarza.

Aby za darmo zbadać niepokojące zmiany na skórze lub po prostu przebadać się profilaktycznie, trzeba najpierw udać się do lekarza pierwszego kontaktu. Ten skieruje nas do dermatologa lub - w razie potrzeby - od razu do onkologa i chirurga. 

Badanie dermatoskopowe to po prostu oglądanie zmiany za pomocą lupy. Jest nieinwazyjne, niebolesne i trwa zaledwie kilka minut.

Mieszkańcy Pomorza mogą jednak bez skierowania skorzystać z otwartego w ubiegłym roku punktu bezpłatnego badania znamion w Gdyni. Tu pod kątem czerniaka skórę badają lekarze z GUMed. Konsultacje dermatologiczne odbywają się raz w tygodniu - w każdą środę od 15:00 do 18:00 na parterze budynku Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przy ul. Starowiejskiej 50. Rejestrować można się we wtorki i czwartki od 10:00 do 12:00 pod numerem 533 499 402.

Anna Michałowska