Wiadomości
Fot. Radio Gdańsk/Magdalena Manasterska

niedziela,

24 czerwca 2018

14:22

Chcą zmniejszenia wycinki drzew i utworzenia rezerwatów. Ruch LoveLasy protestował w Gdańsku

W obronie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego ulicami Gdańska przeszło w niedzielę kilkadziesiąt osób. To mieszkańcy Trójmiasta, ekolodzy i aktywiści z Ruchu LoveLasy.

Uczestnikom zależy między innymi na zmniejszeniu wycinki drzew oraz utworzenia obiecanych rezerwatów przyrody. - Chcemy by rezerwaty, które są planowane od wielu lat, niektóre nawet od trzydziestu, w końcu powstały. Mamy do tego gotowe narzędzia. Są zrobione badania środowiskowe, które trzeba po prostu zatwierdzić - mówi Marta Sobieska z Ruchu LoveLasy.

CHCĄ DEBATY

- Chcemy też ograniczenia wycinki drzew w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, szczególnie przy szlakach turystycznych i głównych drogach. Zbliżają się wybory, chcemy zatem przy władze samorządowe włączyły się w debatę i byśmy wspólnie mogli wypracować działania takie, w których wiadomo będzie w jaki sposób nasz TPK będzie włączony w rozwój naszego regionu. Mamy ogromne zaplecze, które jest niewykorzystane, a z drugiej strony jest niszczone - dodaje Marta Sobieska.

36003150 1976076692417173 7741512924216164352 nFot. Radio Gdańsk/Magdalena Manasterska


- Niepokoi mnie strategiczny dokument, według którego realizowana jest zwiększona wycinka w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, czyli Plan Urządzania Lasu. To dokument polityczny, który powstaje w województwie i reguluje całą gospodarkę leśną, również na terenie TPK. O tyle o ile my możemy protestować, możemy sprzeciwiać się wycince, to jeżeli ten dokument nie będzie zmieniony, to plan urządzania lasu pozostaje na tym samym poziomie. Domagamy się więc zmiany tego skandalicznego dokumentu, ale nie tylko w skali województwa pomorskiego, ale również w skali kraju - zwróciła uwagę jedna z uczestniczek marszu.

WIELE PROBLEMÓW

- Stale mamy problemy z zalewaniem Trójmiasta, a w Polsce problemy z małą ilością wody. Dorodny buk w czasie silnych opadów jest w stanie przyjąć nawet tonę wody. Dlatego wycinka tak cennego przyrodniczego i społecznie lasu to barbarzyństwo - dodawał jeden z protestujących.

CZWARTY MARSZ

Uczestnicy marszu mieli ze sobą m.in. bębny i transparenty. Widniały na nich napisy "Trójmiejski Park Krajobrazowy lasem mieszkańców", "Chcemy zielonego lasu a nie pił i hałasu". Marsz przeszedł od Fontanny Neptuna ulicą Długą do siedziby Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Był to czwarty marsz w obronie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego organizowany przez Ruch LoveLasy.

Magdalena Manasterska/dr