Wiadomości
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Pixabay.com

czwartek,

17 maja 2018

09:13

"Mój syn nie oddycha, nie wiem co robić!". Dramatyczna walka o życie 5-latka przez telefon [POSŁUCHAJ NAGRANIA]

"Mój syn nie oddycha, nie wiem co robić" - taką informację w sobotę tuż przed północą otrzymali człuchowscy policjanci. Policjant przez telefon instruował rodziców, jak mają ratować życie chłopca. Po kilkudziesięciu sekundach mundurowi usłyszeli, że dziecko oddycha. Teraz policja w sieci opublikowała nagranie dramatycznej rozmowy.

Do człuchowskiego komisariatu zadzwonili rodzice 5-letniego chłopca. Dziecko nie oddychało. W głosie rodziców słychać panikę i strach. Dyżurny natychmiast zadysponował karetkę, a policjant ruchu drogowego Karol Schwarzlose instruował ojca jak pomóc dziecku.

- W jakim wieku jest dziecko? Proszę powiedzieć, spokojnie - zapytał policjant.

- 5 lat - odpowiada kobieta drżącym głosem.

- Proszę położyć dziecko na lewej ręce, a prawą puknąć je w plecki. Może się zakrztusiło. Teraz proszę otworzyć buźkę i sprawdzić, czy w środku nic nie ma - tłumaczy mundurowy.

- Nic nie ma.

38343aDyżurny policjant ruchu drogowego mł. asp Karol Schwarzlose przejął rozmowę, zapytał o wiek dziecka i polecił sprawdzić, czy nic nie znajduje się w ustach chłopca Fot. Policja


- Proszę położyć dziecko i ręką naciskać na klatkę piersiową, na wysokości sutków, 30 razy. Później 2 razy zatkać nosek i wdmuchiwać powietrze w usta. 2 razy wdmuchnąć, później znowu 30 razy uciskać klatkę. Proszę to wykonać jak najszybciej i nie bać się. Dziecko musi leżeć na twardej, równej powierzchni - wyjaśnia policjant.

- Nadal nie oddycha - odpowiada z płaczem mama chłopca.

- Proszę powtórzyć. Uciskać 30 razy, potem przyłożyć usta do ust dziecka i wdmuchiwać powietrze 2 razy - spokojnie tłumaczy policjant.

Wreszcie sytuacja poprawiła się. Po upewnieniu się, że dziecko rzeczywiście zaczęło oddychać, policjant poradził rodzicom, by sprawdzali stan chłopca i czekali na przyjazd pomocy. Pogotowie zabrało dziecko na obserwację do szpitala. Chłopiec już wrócił do domu. Przyczyną zatrzymania oddechu była wrodzona choroba dziecka.

PONIŻEJ POSŁUCHAJ NAGRANIA Z ROZMOWY:

mich



Źródło: Pomorska Policja