Wiadomości
Działacze Kongresu Nowej Prawicy oraz Partii Republikańskiej złożyli dziś pytania do prezydenta w Urzędzie Miejskim. Fot. Agencja KFP/Mateusz Ochocki

środa,

16 maja 2018

18:10

Gdańscy politycy i aktywiści pytają o awarię przepompowni ścieków. "Możemy mieć do czynienia z katastrofą"

Kiedy Motława zostanie oczyszczona ze ścieków oraz jak miasto chce przygotować się na ewentualne awarie w przyszłości? O to między innymi pytają prezydenta Gdańska politycy prawicy. Sprawę awarii w Przepompowni Ołowianka komentuje również Lepszy Gdańsk.
Politycy Kongresu Nowej Prawicy oraz Partii Republikańskiej pytania złożyli w Urzędzie Miejskim. Pytają m.in. o zabezpieczenie przez władze Gdańska oraz podległe im spółki komunalne miejskiej infrastruktury wodno-kanalizacyjnej przed takimi awariami jak ta, która trwa od wtorku w Przepompowni Ołowianka. Pytają również o to jak władze chcą przywrócić czystość w Motławie, do której od ponad doby trafiają miliony litrów nieczystości.

Zdaniem Przemysława Majewskiego z gdańskiego Kongresu Nowej Prawicy wtorkowa awaria Przepompowni Ołowianka kompromituje miejskie służby komunalne. - Gdańszczan nurtują pytania odnośnie awarii, w wyniku której do Motławy trafiają miliony litrów ścieków. Mamy do czynienia nie tylko z katastrofą środowiskową, ale również kompletną katastrofą wizerunkową. Miasto Gdańsk, które cieszy się dużą renomą jest ukazywane w mediach ogólnopolskich jako miasto, które zanieczyszcza środowisko i nie jest gotowe na tego typu awarie. Chcemy wiedzieć czemu przez te kilka dni od piątkowej ulewy miasto nie przygotowało się na taką awarię - mówi Przemysław Majewski.

- Pytamy pana prezydenta Pawła Adamowicza w jaki sposób miejskie spółki komunalne zabezpieczają infrastrukturę przed tego typu awariami. Pytamy też czy władze dostrzegają korelację między tzw. betonowaniem miasta i wycinką drzewostanu, a tego rodzaju sytuacjami jak piątkowa ulewa, która mogła doprowadzić do przeładowania przepompowni - mówi Maciej Grajewski z Partii Republikańskiej.

- My gdańszczanie chcielibyśmy dowiedzieć się kto z imienia i nazwiska odpowiada za ten dyskomfort mieszkańców - dodaje Miłosz Kuziemka z Kongresu Nowej Prawicy.

"BOMBA EKOLOGICZNA"

Awarię przepompowni komentuje również Tomasz Larczyński z Lepszego Gdańska. Jego zdaniem możliwe jest, że piątkowa ulewa przyczyniła się do awarii przepompowni. - Te ulewy niestety będą zdarzały się częściej. Mamy do czynienia z przepompownią, która zbiera odpady z lewego brzegu Wisły i Motławy, czyli ponad połowy Gdanska. Awarie przepompowni się zdarzają, w innych miastach na świecie również, awaryjne zrzucanie ścieków też się zdarza. Jako Gdańsk siedzimy niestety na bombie ekologicznej - mówi Tomasz Larczynski. - Gdyby coś takiego zdarzyło się w okresie dużych upałów to przyducha byłaby jeszcze większa. Doszłoby do większego zanieczyszczenia wód Motławy, Wisły i przy wietrze południowym także plaż. Pytanie czy powinniśmy wpompowywać te ścieki w centrum miasta? Pytanie czemu to jest robione po linii najmniejszego oporu czyli w Motławie - dodaje.

- Musimy szukać miejsc, w których moglibyśmy rozśrodkować awaryjne zrzuty, żeby to nie było w jednym miejscu. Gdyby wyrzucono to do Wisły to może uniknęlibyśmy rozkładu ryb. Jeżeli nastąpi masowe śnięcie ryb ono będzie się pogłębiało, bo może tworzyć nam wtórne zanieczyszczenia. Musimy się zastanowić co z tym zrobić bo burze będą w Gdańsku coraz częściej i będą się zdarzać w czasie upałów, tak jak burza sprzed dwóch lat. Gdybyśmy mieli taką awarię w sezonie turystycznym mielibyśmy do czynienia z katastrofą dla turystów i mieszkańców - dodaje Tomasz Larczyński.

MOŻLIWE PRZYCZYNY AWARII

O 11:00 przed siedzibą Saur Neptun Gdańsk służby miejskie wyjaśniły możliwe przyczyny awarii oraz poinformowały o podjętych działaniach. - Awarię czterech silników i pomp spowodowały najprawdopodobniej dwa krótkotrwałe zaniki napięcia - powiedział dziś na spotkaniu z mediami Stanisław Mikołajski z Saur Neptun Gdańsk. Najprawdopodobniej jeszcze dziś zostanie uruchomiony jeden silnik, który pozwoli na odbiór 80-90 proc. nieczystości. - Normalnie pracują dwa silniki, dwa były awaryjne. Za pierwszy razem układ awaryjny zadziałał prawidłowo, ale za drugim ciśnienie spiętrzonych ścieków z rurociągu wyrwało zasuwy i zalało awaryjnie wyłączone wszystkie cztery silniki - dodał.

Do czasu usunięcia awarii część ścieków będzie też trafiała do kolektora w Brzeźnie i stamtąd do Zatoki. Na Motławie zacumują zaś barki, do których część ścieków będzie przelewanych.

Wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak zapowiedział powołanie komisji ekspertów, która wyjaśni przyczyny awarii.

Jak informują służby miejskie awaria może zostać naprawiona jeszcze tej nocy.


Nowy silnik ma pojawić się w #Gdansk.u około 22.00. Ekipa techniczna zamocuje go na pompie i wypróbuje. Montaż powinien zająć ok 4 godzin. Jest szansa, że jeszcze dziś w nocy awaria zostanie usunięta. /fot. G. Mehring pic.twitter.com/vqSRVko9NP

— Miasto Gdańsk (@gdansk) 16 maja 2018

 

Rafał Mrowicki