Wiadomości
Fot. Pixabay

niedziela,

11 marca 2018

17:10

Na całej wschodniej granicy Polski stanie płot. Wszystko przez zarażone dziki

Płot z siatki stanie na całej wschodniej granicy Polski. W ten sposób resort rolnictwa chce zapobiec migracji do naszego kraju dzików zarażonych Afrykańskim Pomorem Świń. - Myśliwi od 4 lat w walce z rozprzestrzenianiem się choroby ASF redukują populację dzików - mówi Wieńczysław Tylkowski, z elbląskiego związku łowieckiego.

Budowa płotu z ocynkowanej siatki, o wysokości 2 metrów, ma rozpocząć się w połowie tego roku. Długość ogrodzenia na wschodniej granicy to przeszło tysiąc kilometrów. - Każde nowe rozwiązanie w tej sprawie jest dobrym pomysłem. Jeśli płot zostanie solidnie zrobiony z podmurówką, by dziki nie mogły się podkopać, to na pewno to rozwiązanie się sprawdzi  – twierdzi myśliwy.


MYŚLIWI CZĘSTO POLUJĄ PRZY GRANICY

- Gdy z takiego stada uda nam się odstrzelić sztukę, to reszta ucieka już za pas graniczny. Tam nic nie możemy zrobić. Za kilka dni stado wraca i dalej dokonuje szkód na polach. A jakby był płot, to by nie było takich sytuacji – przekonuje łowczy Tylkowski.

W związku z zagrożeniem Afrykańskiego Pomoru Świń, służby państwowe zniosły już okres ochronny dla dzików i w ramach redukcji populacji nakazały odstrzelić 1 dzika na tysiąc hektarów w Pomorskiem i Warmińsko-mazurskiem. W sumie myśliwi odstrzelili w ubiegłym roku ponad 10 tysięcy dzików.

PAŃSTWO DOPŁACA

Za każdego budżet państwa, za pośrednictwem służb weterynaryjnych, wypłaca ok. 500 złotych.

- Płot jest dobrym rozwiązaniem. Zwłaszcza, że o ile dobrze nam się współpracuje ze służbami weterynaryjnymi Rosji czy Ukrainy, to z Białorusią jest gorzej. Oni wręcz sygnalizują, że u nich nie ma żadnego problemu – przyznaje Jerzy Koronowski, powiatowy lekarz weterynarii z Elbląga.

W pierwszej kolejności płot ma być wybudowany na terenie województwa podlaskiego. Koszt planowanego przez ministerstwo ogrodzenia szacowany jest na 235 milionów złotych. Cała inwestycja ma zakończyć się w 2021 roku.

14843c17-8088-4849-9258-aea09cbe8d59.png

































































Tak będzie przebiegało ogrodzenie.

Marek Nowosad/mimi/po