Wiadomości
Fot. Twitter/KOW z KOD

wtorek,

16 stycznia 2018

17:14

"W tym gabinecie nie obsługujemy pacjentów z PiS". Skandaliczna informacja na drzwiach lekarza z Gdyni

"W tym gabinecie nie obsługujemy pacjentów z PiS, ponieważ wyposażenie zostało zakupione z dotacji funduszy WOŚP" - taka informacja miała pojawić się na drzwiach prywatnego gabinetu jednego z lekarzy w Gdyni. Sprawą zajmie się Komisja Etyki Lekarskiej. Skierowała ją tam Wojskowa Izba Lekarska, do której należy lekarz. Placówka w Rumi zakończyła współpracę z doktorem.

Z samym doktorem nie udało nam się skontaktować. Jak dowiedział się nasz reporter, pacjentów, których przyjmował w poradni rodzinnej Panaceum w Rumi, przejęli inni lekarze.

- Odcinamy się od tej sprawy, nie czujemy się winni - mówi Lucyna Kacperszyk z przychodni Panaceum. - W przychodni Panaceum nie została nigdy umieszczona informacja, że "nie przyjmujemy pacjentów różnych ugrupowań". Przyjmiemy wszystkich pacjentów, którzy potrzebują naszej pomocy. My nie czujemy się winni, ponieważ cała sytuacja nie zaistniała u nas. Protestujemy przeciwko powiązaniu naszej przychodni ze skandalicznym zdjęciem umieszczonym w internecie. Informujemy, że nasza przychodnia jest niesłusznie powiązana z tą skandaliczną wywieszką - dodaje.

NARUSZENIE ETYKI LEKARSKIEJ

Sprawa lekarza została też skierowana do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Zdaniem Macieja Hamankiewicza, "postępowanie lekarza może stanowić naruszenie zasad etyki lekarskiej". - Naczelny skierował informację o wysokim prawdopodobieństwie przewinienia zawodowego polegającego na naruszeniu art. 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Wojskowej Izby Lekarskiej, do której należy lekarz i objął to postępowanie nadzorem - poinformowała Naczelna Izba Lekarska.

ZA TAKIE ZACHOWANIE GROZI KARA 

Wskazany przez rzecznika przepis Kodeksu Etyki Lekarskiej stanowi, że "lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub inne uwarunkowania". 

Wcześniej w rozmowie z PAP Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej WIL, prof. Jan Błaszczyk powiedział, że na razie nic mu nie wiadomo o tej konkretnej sprawie. Poinformował, że za takie zachowanie grozi kara, począwszy od upomnienia i nagany, przez karę pieniężną, aż po częściowe zawieszenie prawa wykonywania zawodu. Zaznaczył, że lekarz może wyrażać swoje poglądy, ale nie w sposób związany z wykonywanym zawodem.

STANOWISKO WOŚP I ZAWIADOMIENIE DO PROKURATURY

Fundacja WOŚP w komunikacje poinformowała, że nie przekazuje sprzętu medycznego prywatnym gabinetom. Rzecznik prasowy Wielkiej Orkiestry Świątecznej  Pomocy, Krzysztof Dobies, poinformował we wtorek, że sprzęt przekazany przez WOŚP nie może być wykorzystywany komercyjnie, ponadto Fundacja nie przekazuje sprzętu medycznego prywatnym gabinetom.

Dodatkowo posłanka PiS Anna Sobecka złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie "w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarza" - poinformowała asystentka posłanki.

Rzecznik prasowy pomorskiego oddziału NFZ Mariusz Szymański przekazał w komunikacie, że "lek. med. Wojciech Wieczorek prowadzi również indywidualną praktykę lekarską w Gdyni". "Niektóre spośród wcześniejszych wpisów na portalach społecznościowych wskazywać mogą, że kartka ze skandaliczną treścią mogła zostać zamieszczona na drzwiach jego prywatnego gabinetu" – czytamy w komunikacie.

KOMUNIKAT NFZ

Pomorski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku zwrócił się z żądaniem natychmiastowego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji do posiadającej umowę z NFZ spółki Panaceum z Rumi, w której lekarz przyjmujący w ww. gabinecie jest zatrudniony jako lekarz rodzinny.

Po przeprowadzonym postępowaniu wyjaśniającym kierownictwo spółki Panaceum poinformowało pomorski NFZ, że kartka ze ww. treścią nie została umieszczona na drzwiach żadnego z gabinetów przychodni Panaceum. W piśmie skierowanym do pomorskiego NFZ zarząd spółki zapowiedział podjęcie stosownych kroków formalnoprawnych w związku z wyjaśnieniem zaistniałej sytuacji. Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ informuje ponadto, że lekarz, o którym mowa prowadzi również indywidualną praktykę lekarską w Gdyni, a niektóre spośród wcześniejszych wpisów na portalach społecznościowych wskazywać mogą, że kartka ze ww. treścią mogła zostać zamieszczona na drzwiach jego prywatnego gabinetu.

POW NFZ przypomina również, że do równego traktowania pacjentów zobowiązuje lekarzy między innymi Kodeks Etyki Lekarskiej, który wyraźnie podkreśla, że lekarz ma obowiązek nieść pomoc chorym bez względu m.in. na rasę, religię, narodowość czy poglądy polityczne.

Jak czytamy na stronie internetowej przychodni, placówka zakończyła współpracę z doktorem Wieczorkiem.

PAP/jK