Wiadomości
Fot. Radio Gdańsk/puch

piątek,

12 stycznia 2018

17:46

Dogłosowanie w gdańskim Budżecie Obywatelskim niezgodne z prawem? Prokuratura już zawiadomiona

Zarządzenie o dodatkowym głosowaniu w Budżecie Obywatelskim może dyskryminować część mieszkańców Gdańska i jest niezgodne z prawem - tak twierdzą przedstawiciele Rowerowej Metropolii. Pismo w tej sprawie złożyli w piątek w urzędzie miejskim w Gdańsku. Wcześniej zawiadomili o tym także prokuraturę, która, jak przypominają w oświadczeniu aktywiści, wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

- Złożyliśmy w urzędzie miasta w Gdańsku wezwanie do usunięcia naruszenia prawa przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Naszym zdaniem prezydent złamał prawo, wydając zarządzenie, na podstawie którego chce przeprowadzić tzw. dogłosowanie w Budżecie Obywatelskim. Jest to zarządzenie, będące farsą prawną - tłumaczył Roger Jackowski z Rowerowej Metropolii.

Jackowski podkreśla, że do zarządzenia, będącego podstawą poprzedniego głosowania, dopisano kilka punktów. - W efekcie powstał sprzeczny wewnętrznie dokument, łamiący podstawy stanowienia prawa i to, co określone jest w uchwale rady miasta o konsultacjach społecznych. Przede wszystkim dyskryminuje on osoby pokrzywdzone, których głosy zostały skasowane, ponieważ nie znamy pełnej listy pokrzywdzonych, a zatem nie wszyscy z nich zostaną poinformowani SMS-ami, że mogą wziąć udział w ponownym głosowaniu. Po drugie, termin przeprowadzenia dogłosowania jest zbyt krótki - to jest tylko 7 dni, a uchwała rady miasta mówi minimum o dwóch tygodniach - wyjaśniał aktywista w czasie konferencji zorganizowanej w piątek przed gdańskim urzędem miasta.

SPRAWA TRAFIŁA DO PROKURATURY


Aktywiści piszą w oświadczeniu, że "Miasto Gdańsk podpisało zdumiewającą umowę z firmą Asseco na przeprowadzenie niezidentyfikowanego głosowania". Ich zdaniem miasto nie miało innego wyjścia, bo w czasie zawierania umowy brakowało podstawy prawnej, by wspomnieć w niej o Budżecie Obywatelskim. Zarzucają też prezydentowi, że "dopiero 2 stycznia przypomniał sobie" o konieczności opublikowania zarządzenia, będącego podstawą dogłosowania.

Działacze z Rowerowej Metropolii złożyli również zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa podczas przeprowadzenia wrześniowego głosowania w Budżecie Obywatelskim, w wyniku czego Prokuratura Rejonowa w Gdańsku wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

MIASTO ODPOWIADA NA ZARZUTY

- Nie jest prawdą, że głosy w systemie zostały skasowane, zostały one niewliczone w wyniku błędu systemu informatycznego. Nie jest też prawdą, że firma Asseco, z którą mamy zawartą umowę na dokończenie procesu głosowania, nie ma w umowie kar umownych. Jeśli firma nie przeprowadzi procesu w sposób właściwy, będzie obciążona karami - mówi Magdalena Skorupka-Kaczmarek z Urzędu Miasta w Gdańsku.

Rzeczniczka dodaje, że błędem jest wskazywanie, że prezydent "nagle przypomniał sobie o konieczności opublikowania zarządzenia", ponieważ zarządzenie musiało zostać opublikowane przed głosowaniem, ale niekoniecznie w konkretnym terminie. Skorupka-Kaczmarek podkreśla, że zarządzenie sformułowali i skontrolowali prawnicy. Zaprzecza też temu, by Urzędzie Miasta w Gdańsku odbywała się kontrola Najwyższej Izby Kontroli, związana z głosowaniem w sprawie Budżetu Obywatelskiego, o czym mowa jest w oświadczeniu Rowerowej Metropolii.

- Decyzję na temat dodatkowego głosowania podjęliśmy po rozmowach z wnioskodawcami. (...) Głosy były różne. Większość z zebranych uznała jednak, że dogłosowanie będzie najlepszym z wielu nieidealnych rozwiązań. (...) Gdybyśmy chcieli, co proponuje Rowerowa Metropolia, przeprowadzić głosowanie po raz kolejny, mogłoby się okazać, że weźmie w nim udział mniej osób i wyniki będą inne, a projekty, które wygrały w Budżecie Obywatelskim, nie zostaną zupełnie ujęte - dodaje przedstawicielka magistratu.

Dogłosowanie w Budżecie Obywatelskim ma się odbyć w dniach od 15 do 21 stycznia, obejmie 15 211 osób. Zorganizowano je po stwierdzeniu, że w wyniku błędu w systemie informatycznym zniknęło kilkanaście tysięcy głosów oddanych na poszczególne projekty w Budżecie Obywatelskim 2018. Więcej informacji na temat sprawy >>> TUTAJ.

OŚWIADCZENIE ROWEROWEJ METROPOLII

Oświadczenie w związku z łamaniem prawa przez władze Gdańska podczas organizacji głosowania w Budżecie Obywatelskim 2018 oraz przy organizacji tzw. "dogłosowania" nad projektami BO.

Po ujawnionym przez nas skandalu skasowania dziesiątek tysięcy głosów oddanych na projekty Budżetu Obywatelskiego 2018 w Gdańsku, wielokrotnie apelowaliśmy do prezydenta Pawła Adamowicza o zgodne z prawem wyłonienie wiarygodnych wyników BO 2018. Na stronie www.bogdansk.pl umieściliśmy raport wskazujący uczciwą drogę wyjścia z kryzysu.

Do naszych apeli i wniosków przyłączyło się wiele organizacji, partie polityczne gdańskiej opozycji - od lewicy przez centrum po prawicę - a także wielu mieszkańców Gdańska, oczekujących możliwości ponownego głosowania przez wszystkie osoby poszkodowane utratą głosów w Budżecie Obywatelskim a przede wszystkim przywrócenia jego pełnej wiarygodności. Niestety, urzędnicy zignorowali te apele.

4 grudnia miasto Gdańsk podpisało zdumiewającą umowę z firmą Asseco na przeprowadzenie niezidentyfikowanego "głosowania". Umowa nie wspomina o Budżecie Obywatelskim, co nie dziwi w sytuacji braku podstawy prawnej w momencie jej zawarcia. Dodatkowo, umowa zdejmuje z firmy Asseco wszelką odpowiedzialność odszkodowawczą za ewentualne szkody powstałe w związku z korzystaniem lub niemożnością korzystania z dostarczonego systemu, jego błędów lub utraty danych.

Dopiero 2 stycznia prezydent miasta "przypomniał sobie" o konieczności opublikowania zarządzenia - podstawy prawnej dla zapowiadanego tzw. "dogłosowania". Opublikowane zarządzenie z przykrością musimy określić jako farsę prawną. Powstało ono poprzez dopisanie kilku punktów do podstawy prawnej pierwotnego głosowania nad BO 2018. W efekcie powstał wewnętrznie sprzeczny dokument, który nawet nie próbuje tworzyć pozorów legalności. Działając w ten sposób, prezydent Gdańska z premedytacją łamie uchwałę Rady Miasta Gdańska w sprawie zasad przeprowadzania konsultacji społecznych. Łamie także podstawowe zasady tworzenia prawa oraz demokratycznego głosowania. Jest to wyjątkowo oburzające, biorąc pod uwagę hasła polityczne prezydenta Pawła Adamowicza.

W związku z powyższym, na podstawie ustawy o samorządzie gminnym złożyliśmy dzisiaj w Urzędzie Miejskim w Gdańsku wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, które nastąpiło poprzez wydanie zarządzenia nr 2185/17 o dodatkowym głosowaniu w ramach BO 2018. Bezprawne zarządzenie prezydenta miasta zostanie przez nas także zaskarżone w trybie administracyjnym, co może doprowadzić do unieważnienia tzw. "dogłosowania".

Ponadto, na skutek naszego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa podczas przeprowadzania wrześniowego głosowania w Budżecie Obywatelskim, Prokuratura Rejonowa w Gdańsku wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników Urzędu Miejskiego w Gdańsku, czym działano na szkodę interesu publicznego (czyn z art. 231 § 1 kodeksu karnego). Kolejne zawiadomienia w sprawie BO 2018 są aktualnie przygotowywane i będą składane do odpowiednich instytucji. 9 stycznia w sprawie afery BO 2018 w Urzędzie Miejskim rozpoczęła się także kontrola NIK. Liczymy, że działania prawne i kontrolne powstrzymają łamanie prawa i lekceważenie podstawowych zasad demokracji, jakich dopuszczają się władze Gdańska w sprawie Budżetu Obywatelskiego.

Autorzy projektu ogólnomiejskiego nr 10 w BO 2018 i koordynatorzy kampanii Rowerowa Metropolia: Roger Jackowski, Lidia Makowska, Michał Błaut

puch



{mp4}70987{/mp4}