Wiadomości
Kolejne skarpety pod choinką? Ekspertki pytamy, czy to dobry pomysł fot. Pexels.com

środa,

20 grudnia 2017

09:45

"To jak z tymi skarpetkami i bielizną?" Prezenty pod choinką, które będą faux pas

Dla co trzeciego Polaka otrzymanie niewłaściwego upominku jest głównym powodem popsucia świątecznej atmosfery i wigilijnego nastroju. Odważna bielizna, dezodorant, ubrania z odzysku - te prezenty najczęściej budzą zakłopotanie nie tylko obdarowywanego, ale i zgromadzonych wokół bliskich. Co nie powinno znaleźć się pod choinką, pytamy stylistkę, właścicielkę vintage shopu i ekspertkę etykiety biznesu.
Jako pierwszą na tapetę bierzemy osławioną już parę skarpet. To prezent, który pod choinką wyjątkowo często znajdują polscy mężczyźni. Kupujemy je naszym ojcom, wujkom, dziadkom, kiedy nie mamy szczególnego pomysłu na upominek, a kolejna para skarpet przecież "zawsze się przyda". Takiego wyjścia z sytuacji nie pochwala Monika "Osa" Jurczyk, osobista stylistka. - Najgorsze są prezenty, które dajemy z obowiązku. Skarpety nie są złym pomysłem, pod warunkiem że mają ciekawy wzór albo napis. Powinniśmy chwilę pomyśleć o osobie obdarowanej, o tym co nam się z nią kojarzy. Jeśli znajdziemy pasujący do niej model skarpet, to czemu nie? - radzi.

SKARPETKI - KUPOWAĆ CZY NIE?

Wyszukać oryginalne skarpetki to zresztą przy dzisiaj dostępnej ofercie dość proste zadanie. Zabawne pary z nadrukami produkują m.in. Kabak, Many Mornings i Happy Socks. Kolekcja pierwszej firmy dostępna jest w gdańskim butiku Vintage Forever. Gdy tam zaglądam, przede mną w kolejce stoją trzy panie. Wszystkie kupują skarpetki, niektóre nawet po kilka par, jak mówią - dla całej rodziny. A sprzedawca Dominik potwierdza, że w sezonie przedświątecznym ich sklep przeżywa prawdziwe oblężenie.

nietrafioneprezenty1fot. Pexels.com

Inny kontrowersyjny podarek - bielizna osobista. Jak podkreśla Osa, powinniśmy unikać jej odpakowywania przy całej rodzinie (o przekazanie takiej informacji powinna zadbać osoba obdarowująca!). Zasada odpakowywania "bez świadków" dotyczy zarówno damskiej, jak i męskiej garderoby. I to nawet jeśli w prezencie jest bielizna żartobliwa, jak bokserki z zabawnym nadrukiem.

CZY OBDAROWANEMU BĘDZIE W TYM "DO TWARZY"?

Zdaniem moich rozmówczyń, w ogóle kupowanie ubrań na prezent nie jest prostym zadaniem. Po pierwsze, często łatwo o tzw. błąd początkującego stylisty. - Osoba myśli o sobie samym, zamiast o tym, kto dostanie podarunek. Bezpiecznym wyjściem jest dawanie t-shirtów z nadrukami. Koszulka przecież zawsze przyda się na siłownię czy na co dzień - wskazuje stylistka. Po drugie, odrywać metkę z ceną czy nie? Osa radzi zdecydowanie zostawiać. - Nie musimy dawać jej od razu z prezentem, ale lepiej delikatnie odczepić i zachować. Wtedy zawsze możemy wymienić niepasujący towar. I jeszcze jedno. Lepiej kupić rzecz, która jest większa niż mniejsza - kończy.

Pytam również o ubrania "z odzysku". Czy wypada wręczyć komuś coś z secondhandu? Wszystko zależy od tego, kto ma zostać obdarowany. Jeśli to jakaś wielbicielka mody vintage, jak najbardziej. - Rzeczy z minionych dekad są piękne, mają duszę i są obecnie wyjątkowo trendy. Ręcznie haftowane swetry, koktajlowe, wyszywane koralikami torebki, czy zabytkowa biżuteria to ubrania, które warto podarować komuś wyjątkowemu i zainteresowanemu modą - mówi Justyna Jezierska, właścicielka butiku Klamoty.

nietrafioneprezenty3fot. Pexels.com

Innych taki prezent mógłby wprawić w zakłopotanie, ale też... nie zawsze. Wyjątkiem są przedmioty sentymentalne, przekazywane z pokolenia na pokolenie. - Pamiętam, kiedy jedna z moich najstarszych ciotek dala mi pierścionek i opowiedziała mi o jego historii. To było piękne - wspomina Osa.

KOSMETYCZNE GAFY

Przejdźmy do kosmetyków, bo i tu niełatwo o gafę i popsucie świątecznego nastroju. Raczej unikajmy kupowania kosmetyków pierwszej potrzeby. Faux pas będzie podarowanie taniego szamponu do włosów, żelu pod prysznic, a tym bardziej dezodorantu. Najlepiej postawić na coś, czego dana osoba sama by sobie nie kupiła. - Znów wracamy do podstawowej zasady - przypomina Osa. - Zawsze wybieramy kosmetyk z myślą o obdarowanym. Dla zapracowanej kobiety może to być np. olejek, który pielęgnuje skórę, a do tego kojarzy się z luksusem, daniem sobie przyjemności.

Przy wyborze kosmetyków należy także uważnie patrzeć na etykiety. Wybranie preparatu na grzybicę, łupież albo niedopasowanie kosmetyku do wieku osoby (np. zakup kremu do skóry starzejącej się dla nastolatki) - to przykłady wpadek z nieuwagi.

PASJA CZY OBOWIĄZEK

Ostatnia kategoria, której absolutnie powinniśmy się wystrzegać to podarki sugerujące. - Po prostu budzą negatywne emocje - mówi Osa. Gdy np. gotowanie jest dla kobiety przykrym obowiązkiem, to nowy garnek czy patelnia z pewnością jej nie ucieszą. - Gdybym na święta dostała pod choinkę mikser, mogłabym się chyba tylko popłakać - dodaje Justyna Jezierska. Obie rozmówczynie mówią też, że zupełnym brakiem taktu wykazuje się ten, kto kupuje kobiecie bieliznę wyszczuplającą.

- Przecież w końcu chodzi o to, by sprawić radość obdarowanemu. Spełnić choć jedno marzenie, dać odczuć, że dobrze słuchamy i znamy swoich bliskich - podsumowuje Justyna Jezierska.
 
nietrafioneprezenty2fot. Pexels.com

DLA WSPÓŁPRACOWNIKA: NIE DLA KWIATÓW, TAK DLA TRUNKU

Nieco inne zasady obowiązują jeśli chodzi o obdarowywanie się prezentami w miejscu pracy. Dagmara Łuczka, ekspert od etykiety biznesu wskazuje tutaj kilka kategorii prezentów "bezpiecznych". Wśród nich są m.in. te nawiązujące do miejsca, z którego pochodzi osoba obdarowywana, regionalne smakołyki, butelka dobrego wina czy innego szlachetnego trunku. Właściwy będzie też zakup czegoś praktycznego, jak eleganckich przyborów do pisania czy skórzanego etui.

Do ryzykownych podarków zaliczymy z kolei elementy wystroju wnętrz, kosmetyki i perfumy. - Do tej grupy należą także kwiaty. W przeciwieństwie do etykiety towarzyskiej, w biurze możemy wręczyć je mężczyźnie w każdym wieku. Jeśli już zdecydujemy się je dawać, dobrze jest wiedzieć co oznaczają. Dla niektórych osób "mowa kwiatów" jest wciąż bardzo wymowna - wskazuje Dagmara Łuczka.

PREZENT "REKLAMÓWKA" - TO NIE WYPADA

I na koniec - dwie żelazne zasady obdarowywania w miejscu pracy. Prezent nigdy nie powinien być "reklamówką", a zatem nie wręczajmy niczego z widocznym logotypem firmy. Ponadto, wartość upominku powinna być dostosowana do okoliczności. - Zbyt drogie prezenty nie będą mile widziane. Mogą spowodować zakłopotanie, chęć rewanżu lub spotkamy się z odmową przyjęcia takiego podarunku - ostrzega ekspert etykiety.

Dominika Raszkiewicz