Wiadomości
Gdańsk przedstawił budżet na przyszły rok Fot. Radio Gdańsk/Joanna Stankiewicz

wtorek,

05 grudnia 2017

17:30

Kolejne dwa baseny, most oraz dwie nowe szkoły. Tak Gdańsk chce wydawać pieniądze w przyszłym roku

Gdańsk ma gotowy budżet na przyszły rok. Wydatki wyniosą ponad 3 miliardy 250 milionów złotych i wzrosną o 8 procent w stosunku do tego roku.

- Na transport i komunikację wydamy prawie 260 milionów złotych. Wzrastają między innymi wydatki na komunikację zbiorową - w przyszłym roku zaoferujemy ponad 200 tysięcy dodatkowych wozokilometrów, czyli częściej będą jeździć autobusy i tramwaje, szczególnie na południu Gdańska. Kontynuujemy program modernizacji nawierzchni dróg. W przyszłym roku remonty będą dotyczyły ulicy Piastowskiej, wybranych odcinków Traktu Konnego, Chłopskiej i Grunwaldzkiej. Będzie też duży projekt rewaloryzacji jezdni i chodników ulicy Szerokiej - mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

 
- W przyszłym roku będziemy kontynuowali budowę mostu na Wyspę Sobieszewską. Mamy opóźnienie kilkumiesięczne, bo inwestycja miała być gotowa do końca tego roku. To wszystko przez kłopoty wykonawcy. Gdyńska firma Vistal ma problemy finansowe. Komornik zajął konstrukcję mostu. W październiku firma złożyła do sądu rejonowego w Gdańsku wniosek o ogłoszenie upadłości. Partner tego konsorcjum z Czech, musi porozumieć się z polskim wykonawcą. Póki co, rozmowy nie przynoszą efektów. W środę mają być kolejne negocjacje. Walczymy teraz o to, by most był gotowy na wakacje w przyszłym roku - dodaje prezydent.

NAJMNIEJ ZADŁUŻONE MIASTO

Gdańsk chwali się też wskaźnikami spłaty zobowiązań. - Nasz dług jest bardzo bezpieczny Wskaźnik obsługi długu szacujemy na poziomie 3,94 proc., a dopuszczalny wskazany przez ustawę o finansach publicznych to 14,25 proc. W kategorii miast wojewódzkich, Gdańsk jest najmniej zadłużonym miastem w Polsce. Ranking opublikował Dwutygodnik Samorządowy - mówi skarbnik miasta Teresa Blacharska.

RADNI PIS SĄ PRZECIWKO

Radni Prawa i Sprawiedliwości zagłosują przeciwko projektowi budżetu. Kazimierz Koralewski uważa, że budżet jest zbyt zachowawczy.

- Są za niskie wydatki na bieżące potrzeby komunalne, a więc remonty dróg, chodników, zapadające się studzienki. A więc zniszczenia się pogłębią. Większe środki powinny być także na opiekę społeczną. Zauważyłem, że zwłaszcza w domach integracyjno-rodzinnych środki są skromne i bez sponsorów nie mogłyby funkcjonować. Być może jest to związane z planowaną budową nowego muzeum w Gdańsku, na którą trzeba zorganizować środki. Cieszy to, że będą pieniądze na dwa nowe zbiorniki retencyjne. Takie tempo powinno być utrzymane co roku. Ubolewamy też, że miasto znowu nie znalazło pieniędzy na szczepienia dziewczynek przeciwko wirusowi HPV. Co do długu miasta, to można na to patrzeć z dwóch stron. Wiemy, że zadłużenie miasta jest potężne. W budżecie całego zadłużenia nie widzimy, bo ono jest zlokalizowane w spółkach komunalnych. Sam wskaźnik, którym chwali się miasto, może mylić. To jest jeden z argumentów, by tego budżetu nie poprzeć - mówi przewodniczący klubu PiS w radzie miasta.

Głosowanie nad przyjęciem budżetu Gdańska na przyszły rok odbędzie się na sesji 18 grudnia.

Joanna Stankiewicz/jK