Wiadomości
Fot. pixabay.com/PAA

środa,

22 listopada 2017

08:55

"Radioaktywny obłok nie zagraża Polakom". Rosja przyznała, że normy były przekroczone 986 razy. PAA uspokaja

Rosja przyznała się, że doszło do emisji radioaktywnej substancji na Uralu. Informowały o tym europejskie media, w tym polskie portale. W komentarzach internautów pojawiły się powątpiewania na temat tego, czy Polacy są bezpieczni. Nastroje uspokaja Państwowa Agencja Atomistyki, która informuje, że "nad Polską wykryto krótkookresowo bardzo niewielkie stężenie rutenu-106".
- Ruten-106 był wykrywalny na precyzyjnych urządzeniach pomiarowych przez ok. 2 tygodnie na przełomie września i października. Po tym okresie jego stężenie spadło i obecnie izotop ten nie jest wykrywany – napisano na stronie internetowej Państwowej Agencji Atomistyki.


ROSJANIE SIĘ PRZYZNALI

Rosyjska Federalna Służba ds. hydrometeorologii i monitoringu środowiska naturalnego (Rosgidromet) potwierdziła, że pod koniec września doszło do emisji substancji promieniotwórczej z epicentrum koło Czelabińska na Uralu - podało we wtorek radio Echo Moskwy. Z oficjalnego komunikatu Rosgidrometu wynika, że w rejonie wsi Argajasz w obwodzie czelabińskim w okresie od 25 września do 1 października odnotowano "ekstremalnie wysokie" zanieczyszczenie izotopem ruten 106, które ponad 986 razy przewyższało normę.

PRZEDSIĘBIORSTWO MAJAK

W pobliżu wsi Argajasz leży przedsiębiorstwo Majak, jeden z głównych ośrodków przerobu materiałów radioaktywnych w Rosji. Organizacja Greenpeace Rosja zapowiedziała, że zwróci się do prokuratury z prośbą o sprawdzenie, czy w zakładach doszło do emisji rutenu 106. Rosyjska agencja atomowa Rosatom zapewniała dotąd, że sytuacja w Rosji wokół wszystkich obiektów nuklearnych mieści się w normie.

mapa 12345Fot. paa.gov.pl. Rozkład mocy dawki promieniowania gamma w Polsce. Brak jakichkolwiek zagrożeń radiologicznych


OSTRZEŻENIE Z FRANCJI

O radioaktywnym obłoku nad Europą świadczącym, iż w ostatnim tygodniu września doszło do wypadku w instalacji nuklearnej w Rosji lub Kazachstanie informował francuski państwowy instytut bezpieczeństwa radiologicznego IRSN. Te informacje zainicjowały medialną burzę.

ZDROWIE MIESZKAŃCÓW POLSKI

- Wykryte stężenie rutenu-106 nie ma i nie miało żadnego wpływu na zdrowie mieszkańców Polski – informuje PAA i wskazuje na zamieszczony na swojej stronie tekst, w którym odpowiada na pytania dotyczące tego, czym jest ruten i jak się zachować.

Ruten 106 to promieniotwórczy izotop będący produktem rozszczepiania atomów w reaktorach jądrowych. Izotop ten w przyrodzie nie występuje; ze względu na wynoszący nieco ponad rok okres połowicznego rozpadu wykorzystywany jest w medycynie.

Najważniejsze informacje zawarte w komunikacie PAA

1.    Nie należy przyjmować preparatów z jodem, gdyż stężenie rutenu na terenie Polski było nieznaczne.
2.    Mimo że źródło rutenu było nieznane, wykluczono możliwość jego pochodzenia z elektrowni atomowej (w takiej sytuacji w powietrzu wykrywane byłyby także inne izotopy promieniotwórcze).
3.    PAA monitoruje poziom mocy dawki oraz stężenia izotopów promieniotwórczych na bieżąco. Agencja dysponuje siecią stacji pomiarowych analizujących moc promieniowania gamma na terenie Polski. Stężenie rutenu-106 było zbyt niskie, by zostało wykryte.
4.     Ruten-106 został wykryty w powietrzu atmosferycznym za pomocą krajowej sieci stacji poboru aerozoli. Stacje te gromadzą aerozole znajdujące się w powietrzu na specjalnym filtrze. Jest on w warunkach normalnych wymieniany i poddawany szczegółowej analizie co tydzień. Pozwala to na wykrycie nawet śladowych stężeń izotopów.

Komunikat PAA/PAP – oprac. puch