Wiadomości
Okazało się, że odkryte miny były atrapami Fot. Radio Gdańsk/Paweł Drożdż

poniedziałek,

20 listopada 2017

17:04

Kolejne pozostałości po II wojnie światowej w Słupsku. Odnaleziono 130 min przeciwpiechotnych

Więcej strachu niż niebezpieczeństwa. Sto trzydzieści min przeciwpiechotnych odkryto w czasie prac ziemnych pod Słupskiem. Na szczęście, nie stwarzały żadnego zagrożenia. To najpewniej pozostałości z czasów II wojny światowej.
Wezwani na miejsce saperzy z Lęborka potwierdzili, że są to atrapy - miny wykorzystywane w czasie szkolenia niemieckich żołnierzy.

ZAKOPANE W ZIEMI

Na miny treningowe natrafił pracownik koparki, wykonując prace ziemne między Głobinem, a osiedlem Westerplatte w Słupsku. Na miejsce wezwano policję i grupę saperów z Lęborka. Teren został ogrodzony, a jedyna droga dojazdowa w pobliże znaleziska, zamknięta i pilnowana przez policję.

- Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku patrolem zabezpieczyli to miejsce przed dostępem osób trzecich, w taki sposób, aby nie dopuścić gapiów w miejsce prowadzonych przez żołnierzy działań - poinformował Robert Czerwiński, rzecznik słupskiej policji.

POCISK W PIWNICY

To nie jedyne pozostałości po II wojnie światowej odnalezione w ciągu ostatnich dni w Słupsku. W weekend ewakuowano 70 osób z bloku przy ulicy Chopina, gdzie w jednej z piwnic, odnaleziono pocisk artyleryjski. Policja ustala teraz, w jaki sposób znalazł się on w budynku.

Paweł Drożdż/hb