Wiadomości
Obecne władze muzeum zarzucają poprzednim działanie na szkodę obiektu Fot. Agencja KFP/Mateusz Ochocki

czwartek,

09 listopada 2017

19:24

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej zawiadamia prokuraturę. Chodzi o umowę z miastem. Prezydent Paweł Adamowicz komentuje

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej dr Karol Nawrocki złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie rozwiązania umowy o współpracę z miastem Gdańsk. Fakt miał miejsce 4 kwietnia, kiedy placówką kierował poprzedni dyrektor profesor Paweł Machcewicz. Zdaniem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza muzeum po zmianach formalno-prawnych zarządzonych przez ministra kultury przestało być partnerem dla miasta.

Zdaniem obecnych władz muzeum profesor Machcewicz działał na szkodę zarządzanej przez siebie instytucji podpisując aneks o zakończeniu współpracy. - Podejrzenie popełnienia przestępstwa dotyczy rozwiązania porozumienia o współpracy Muzeum z Miastem Gdańsk. Dyrektorem był wtedy jeszcze profesor Paweł Machcewicz, który podpisał aneks rozwiązujący to porozumienie. Naszym zdaniem wyrządził placówce ogromną szkodę - mówi dla Radia Gdańsk rzecznik Muzeum II Wojny Światowej Aleksander Masłowski.

BRAK MOŻLIWOŚCI ZAGOSPODAROWANIA

Chodzi o prace, które obecna dyrekcja pod kierownictwem dr. Karola Nawrockiego chciała przeprowadzić na Westerplatte. Niezbędna do tego była umowa z Miastem Gdańsk. - Mamy szalenie utrudnione, a miejscami wręcz uniemożliwione działania względem takiego miejsca jak Westerplatte. Muzeum ma tam bardzo szerokie plany. To teren, który trzeba poddać zagospodarowaniu i uczytelnieniu. To jedno z najważniejszych miejsc w historii Polski. W tej sytuacji podejmowanie działań jest niemal niemożliwe - dodaje Aleksander Masłowski.

"SZYBKIE DZIAŁANIA PROKURATURY W BŁAHEJ SPRAWIE"

Zdziwienia nie kryje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Pan Nawrocki, zarządca Muzeum II Wojny Światowej nie tylko sam siebie kompromituje, ale również Prawo i Sprawiedliwość, którego jest członkiem, ale również prokuraturę - komentuje prezydent Gdańska w rozmowie z Radiem Gdańsk. - Dziwi mnie, że prokuratura tak szybko podjęła działania w sprawie niezwykle błahej. Muzeum II Wojny Światowej ma swoich archiwach umowę o współpracy z Miastem Gdańsk jak i aneks do umowy tę współpracę rozwiązujący. Dyrektor Nawrocki mógł drogą korespondencyjną lub rozmowy zapytać mnie lub byłego dyrektora Machcewicza o powody rozwiązania tej umowy. Nie trzeba było uruchamiać całej machiny Prokuratury Okręgowej i pięciu funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego - powiedział Paweł Adamowicz.

Prezydent Gdańska odniósł się w ten sposób do wejścia do Urzędu Miasta pięciorga agentów CBA, które miało miejsce w środę. Jak powiedziała nam rzecznik prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek, interesowała ich umowa o współpracy miasta w Muzeum II Wojny Światowej. - Pobrali tylko aneks o zakończeniu współpracy - powiedziała w środę rzecznik.

"NOWE MUZEUM PRZESTAŁO BYĆ DLA NAS PARTNEREM"

Paweł Adamowicz pytany przez nas o powody rozwiązania umowy o współpracy z Muzeum II Wojny Światowej podaje jedną przyczynę. - Miasto podpisało umowę z Muzeum II Wojny Światowej pod dyrekcją Pawła Machcewicza. Decyzją ministra Piotra Glińskiego to muzeum zostało zlikwidowane poprzez połączenie byłego muzeum z fikcyjnym Muzeum Westerplatte. Kończące swój żywot formalno-prawny Muzeum II Wojny światowej przestało być dla nas partnerem. Przestał istnieć podmiot, z którym podpisaliśmy umowę - powiedział nam prezydent Gdańska. - Nowy dyrektor muzeum ani razu mnie nie odwiedził, ani razu nie wspomniał, że chce współpracować z Miastem Gdańsk, natomiast nasłał na mnie CBA i prokuraturę. Nie może to dobrze wróżyć jakiejkolwiek współpracy z tym człowiekiem na czele tego nowego muzeum - podsumowuje Paweł Adamowicz.

Prezydent Gdańska dodał, że decyzja o rozwiązaniu umowy o współpracę została podjęta wspólnie z poprzednim dyrektorem placówki profesorem Pawłem Machcewiczem. Podkreśla, że jego zdaniem obecne muzeum to inny byt formalno-prawny niż za poprzedniej dyrekcji. - Co więcej, nawet gdybyśmy jej nie rozwiązali ona przestałaby istnieć, bo zmienił się partner. Nazwa się nie zmieniła, ale w sensie formalno-prawnym jest to inny byt - mówi nam Paweł Adamowicz.

Rzecznik Muzeum II Wojny Światowej Aleksander Masłowski nie potwierdza nam informacji o ewentualnych próbach kontaktu z miastem ze strony obecnej dyrekcji muzeum. Podkreśla jednak, że brak umowy o współpracy z Miastem Gdańsk był "powodem perturbacji w tych kontaktach".

Poniżej oświadczenie Muzeum II Wojny Światowej ws. zawiadomienia do prokuratury.

W związku z zainteresowaniem mediów sprawą toczącego się postępowania, potwierdzamy, że dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, dr Karol Nawrocki, złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę Muzeum II Wojny Światowej.

Zawiadomienie to związane było z faktem rozwiązania porozumienia zawartego w 2009 pomiędzy Muzeum, a miastem Gdańsk, dotyczącego szerokiego zakresu współpracy.

Rozwiązanie porozumienia nastąpiło w dniu 4 kwietnia 2017 r., a więc w czasie, kiedy Muzeum kierował jeszcze ówczesny dyrektor, prof. Paweł Machcewicz, który podpisał aneks rozwiązujący porozumienie, naszym zdaniem działając tym samym na szkodę zarządzanej przez siebie instytucji.

Brak formalnego porozumienia pomiędzy Muzeum a miastem ogranicza, a miejscami wręcz uniemożliwia podejmowanie przez Muzeum działań dotyczących zagospodarowania miejsca tak ważnego dla polskiej historii jakim jest pole bitwy na Westerplatte, powoduje także liczne inne utrudnienia we współpracy pomiędzy Muzeum a miastem.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

Rafał Mrowicki/mmt