Wiadomości
Fot. CBA

wtorek,

10 października 2017

10:50

Gdańsk mógł stracić ponad 700 tys. Znamy kulisy śledztwa w sprawie działki w Brzeźnie

Nabiera tempa śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez urzędniczkę gdańskiego magistratu - nasz reporter poznał kulisy. Chodzi o działki w Gdańsku Brzeźnie i niepobranie należności za ich przekształcenie.

Urzędowe dokumenty w tej sprawie zabezpieczyło Centralne Biuro Antykorupcyjne, a śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku po doniesieniu Regionalnej Izby Obrachunkowej, która wykryła nieprawidłowości. Chodzi konkretnie o kwotę prawie 750 tysięcy złotych, którą urząd miasta miał pobrać, ale tego nie zrobił. Sprawa ma swój początek w 2006 roku. Wówczas nastąpiły zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego działek w Brzeźnie. Grunty w pasie nadmorskim były rekreacyjne, a stały się budowlanymi. To spowodowało wzrost wartości nieruchomości.

- Zgodnie z prawem magistrat miał za nie pobrać tak zwaną rentę, ale tak się nie stało - tłumaczy prokurator Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Było to roszczenie w stosunku do Invest Komfort kwoty ponad 700 tys. zł. Niedochodzenie tego roszczenia w terminie doprowadziło do jego przedawnienia. Śledztwo jest prowadzone w kierunku działania na szkodę interesu publicznego Gminy Miasta Gdańska.

NA RAZIE BRAK ZARZUTÓW

Invest Komfort sprzedał potem grunty innemu developerowi. Prokuratura zaznacza, że śledztwo na razie prowadzone jest sprawie niedopełnienia obowiązków przez urzędnika. Konkretnie dotyczy to wydziału skarbu. Nikt na razie nie usłyszał zarzutów.

W sprawie działek w Brzeźnie miasto Gdańsk wydało oświadczenie. Przypomina w nim najważniejsze fakty dotyczące sprawy.

Kwestia renty planistycznej działek w Brzeźnie

W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi rzekomego niedopełnienia obowiązków przez urzędników gdańskiego magistratu w sprawie renty planistycznej kilku działek w Brzeźnie, przypominamy najważniejsze fakty dotyczące tej sprawy.

Invest Komfort SA w wykonaniu umowy spółki komandytowej przeniósł na spółkę „Nadmorski Dwór Etap 2" (swojej spółce-córce) w 2009 r. prawo użytkowania wieczystego gruntu, w tym działek nr 28/2, 28/3,28/10,32/3,27,19/2,20/2,28/1.

W związku z przeniesieniem prawo użytkowania wieczystego, w 2011 roku Gmina Miasta Gdańska w stosunku do Invest Komfort SA wszczęła postępowanie w przedmiocie naliczenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

W toku postępowania, na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego określającego wartość rynkową nieruchomości położonych w Gdańsku w rejonie Pas Nadmorski ul. Czarny Dwór, Hallera (wspomnianych wyżej działek), stwierdzono że nie wzrosła wartość nieruchomości na skutek uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Efektem tego postępowania było wydanie w dniu 12 listopada 2013 r. decyzji WS-II-7224/10/AB umarzającej postępowanie.

Ponieważ w tej sprawie były sporządzone dwa różne operaty szacunkowe, rozstrzygnięcie podstawowej kwestii – czy nastąpił wzrost wartości nieruchomości – pozostawiono do rozstrzygnięcia Polskiemu Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Wyceny Nieruchomości. Zespół oceniający PSRWN jednoznacznie przyznał ocenę negatywną operatowi szacunkowemu nieruchomości gruntowych, który wskazywał wzrost wartości (dający podstawę do naliczenia jednorazowej opłaty planistycznej w wysokości 748 tys. zł) i stwierdził utratę przez ten operat charakteru opinii o wartości nieruchomości.

Powyższe postępowania było przedmiotem badania przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Gdańsku, Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych oraz Główną Komisję Orzekającą w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych. Ostania z tych instytucji – Główna Komisja Orzekająca w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych – umorzyła postępowanie postanowieniem w 2017 roku.

Od tego postanowienia służyła skarga do WSA w Warszawie za pośrednictwem Głównej Komisji Orzekającej. Jednak z tej drogi postępowania Regionalna Izba Orzekająca przy RIO nie skorzystała – wybrała natomiast zawiadomienie (w nieznanym nam trybie) Prokuratury i CBA.

Obecnie oczekujemy zakończenia postępowania i zwrotu pobranych akt sprawy.

Grzegorz Armatowski/mro