Wiadomości
Fot. archiwum prywatne

wtorek,

18 lipca 2017

18:30

Mija już 7 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek. "Miała tyle energii i planów"

To było jedno z najgłośniejszych zaginięć ostatnich lat. Oprócz policji, nastolatki z Gdańska szukali też prywatny detektyw i jasnowidz. Sprawa zniknięcia Iwony Wieczorek do dziś pozostaje zagadką. Postępowanie mimo umorzenia sprawy, prowadzi nadal kilkanaście osób z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

W nocy z 16 na 17 lipca minęło 7 lat od zaginięcia gdańszczanki Iwony Wieczorek. Dziewczyna miała wtedy 19 lat. Zniknęła w drodze do domu po zabawie w jednym z klubów w Sopocie. Zagadkę od lat próbują rozwikłać policjanci ze specjalnej grupy z Gdańska. Pomagają im funkcjonariusze z policyjnego Archiwum X. Przez siedem lat w sprawie zgromadzono 32 tomy akt, każdy po kilkaset stron.

- Cały czas jej szukamy, prowadzimy śledztwo, wszystkie sygnały, które do nas trafiają skrupulatnie sprawdzamy - mówi podkomisarz Michał Sienkiewicz z KWP Gdańsk.

Posłuchaj rozmowy z Michałem Sienkiewiczem:



MIAŁA ENERGIĘ I PLANY

Iwona wracała nad ranem z sopockiej dyskoteki Dream Club, gdzie bawiła się ze znajomymi. - To miały być najdłuższe wakacje w jej życiu - opowiada matka. - Miała tyle energii tyle planów. Pożyczyła ode mnie buty na wejście. Są takie dni, że jest przy mnie codziennie. Gdzieś w tyle głowy. Po siedmiu latach wiem tyle, co na początku tej sprawy - opowiada Iwona Kinda-Wieczorek.

 

mamaiwieczorekMama Iwony Wieczorek. Fot. Radio Gdańsk/Anna Rębas


- Zatoczyliśmy wszyscy koło. Detektyw Krzysztof Rutkowski powiedział mi na początku tej sprawy, że jeśli Iwonę skrzywdziło kilka osób może trafimy w końcu na jakiś trop. Ale jeśli skrzywdził ją tylko jeden osobnik, możemy nigdy nie dowiedzieć się prawdy - mówi mama zaginionej.

Posłuchaj rozmowy Anny Rębas z mamą Iwony Wieczorek:



NADZIEJA UMIERA OSTATNIA

Przy wejściu na plażę nr 63 nagrała ją kamera. Stamtąd miała kilkanaście minut piechotą do domu. Kilkanaście metrów za dziewczyną szedł mężczyzna z białym ręcznikiem przerzuconym przez ramię – w trakcie śledztwa był poszukiwany przez policję w Polsce i za granicą, ale nie wiadomo kim był. Matka ciągle ma nadzieję że Iwona się odnajdzie. Dziś sprawa Iwony Wieczorek jest już umorzona, ale policja zapewnia, że nadal weryfikuje tropy, w sytuacji gdy ktoś zgłasza, że widział osobę podobną do zaginionej. Za 3 lata sprawa formalnie ulegnie przedawnieniu.

Reportaż Anny Rębas pt. "Życie bez Iwony" w najbliższy poniedziałek, 24 lipca w Fabryce reportażu po 21.05.


Anna Rębas/pkat