Wiadomości
Fot. Gdańsk/pl/Leszek Biernacki

poniedziałek,

12 czerwca 2017

18:20

Symbol walki młodych, za którym poszły tysiące. Historia pewnego transparentu

Msza święta z udziałem papieża Jana Pawła II nie jest jedynym ważnym wspominanym w Gdańsku wydarzeniem z 12 czerwca 1987. Bezpośrednio po mszy ulicami Gdańska przeszła wielotysięczna manifestacja organizowana przez działaczy młodzieżowych organizacji opozycyjnych. Na czele marszu nieśli długi na ok. 12 metrów transparent z napisem "Solidarność".
Druga połowa lat 80. była okresem słabnącej aktywności opozycji antykomunistycznej. Młodzi ludzie skupieni w takich organizacjach jak Federacja Młodzieży Walczącej, Ruch Wolność i Pokój oraz przy gdańskim III Liceum Ogólnokształcącym, popularnej Topolówce, na własną rękę organizowali happeningi antykomunistyczne oraz pisali do podziemnej prasy. - To było środowisko - wspomina po latach Maciej Grabski, wtedy współautor Biuletynu Informacyjnego Topolówki, obecnie prezes Olivia Business Centre. - Bardzo różniliśmy się poglądami, ale mieliśmy wspólny etos, że ojczyzna jest ważna. Nie było tam polityki. To były różne organizacje młodzieżowe.

JEDNO SŁOWO PAPIEŻA

Przed pielgrzymką Jana Pawła II do Polski, podczas której papież miał również odwiedzić Gdynię i Gdańsk, młodzi aktywiści czuli, że Solidarność traci impet. Chcieli wykorzystać wizytę papieża do zorganizowania manifestacji, podczas której będą mogli skonfrontować się z milicją. Młodzi opozycjoniści podczas spotkania w lesie na gdańskiej Strzyży postanowili przygotować transparent. Materiał kupił Marek Rożak, a w domu dziadków Klaudii Moszczyńskiej przy ulicy Polanki napis "Solidarność" namalował na transparencie Mariusz Wilczyński z Federacji Młodzieży Walczącej. - To hasło w świadomości społecznej było trwałym rytem antykomunistycznym. Było wiadome, że musi się pojawić na transparencie - wspomina Mariusz Wilczyński. - Magia Jana Pawła II polegała na tym, że jednym słowem potrafił zrobić więcej niż my tysiącami ulotek. Wystarczy, że powiedział jedno słowo, które brzmiało w uszach milionów.

ZA NAS, O NAS, DO NAS

Transparent dotarł na mszę na Zaspie w wózku dziecięcym, by zomowcy nie mogli go przechwycić. Na miejscu Ojciec Święty odwoływał się w swojej homilii do ideałów Solidarności. Pod koniec mszy świętej, na której młodzi zaprezentowali swój transparent, przygotowywano przód demonstracji. W marszu, który przeszedł później przez Zaspę i Wrzeszcz wzięło udział (według różnych źródeł) od stu do dwustu tysięcy osób. - Nie spodziewaliśmy się, że efekt będzie aż tak duży - mówi po latach Maciej Grabski. - Dzięki papieżowi, który mówił o Solidarności, za nas, o nas, do nas, za chwilę jak wywiesiliśmy ten transparent i w jakimś sensie ta demonstracja po mszy była kontynuacją tego co mówił Jan Paweł II.

Gdy marsz dotarł do skrzyżowania ulic Miszewskiego i Grunwaldzkiej naprzeciw wyszedł im ksiądz, czy też człowiek przebrany za księdza. Miał skłonić manifestantów do odwrotu. Według źródeł podziemnej Solidarności był to człowiek podstawiony przez Służbę Bezpieczeństwa. Rzekomego księdza nie rozpoznawał nawet abp Tadeusz Gocłowski, co widać w dokumentalnym filmie "Transparent". Początkowo część demonstrujących usiadła (co zaczęli działacze Ruchu Wolność i Pokój), jednak milicja spacyfikowała demonstrację.

z00001931Historyczny transparent "Solidarność" Federacji Młodzieży Walczącej na bramie Stoczni Gdańskiej. Fot. Agencja KFP/Maciej Kosycarz

Transparent, za którym szła manifestacja, zaginął. Powrócił rok później, niespodziewanie zawisł na bramie Stoczni Gdańskiej podczas majowego strajku w Stoczni Gdańskiej w 1988 roku. Co ciekawe, postulaty strajkujących stoczniowców na drewnianej tablicy wypisał właśnie Mariusz Wilczyński. Po strajku transparent zaginął bezpowrotnie.

ZAWSZE POJAWIAŁ SIĘ TRANSPARENT

Dawni koledzy po latach postanowili go odnaleźć. Poszukiwania zaczęli w 2010 roku. Przeszukali zbiory w kościele św. Brygidy, w którym w latach 80. koncentrowało się duchowe życie gdańskiej Solidarności. Gdy tam nie znaleźli transparentu swoje poszukiwania skierowali na siedzibę krajowej komisji NSZZ Solidarność, gdzie magazynowano przedmioty przejęte przez SB. Poszukiwania udokumentowali na filmie pt. "Transparent". - W zagranicznej prasie, gdy pisano o wizycie papieża w Gdańsku, to zawsze pojawiał się transparent - mówi Jarosław Podsiadło, scenarzysta filmu oraz uczestnik tamtych wydarzeń.

Premiera filmu w reżyserii Mariusza Sławińskiego miała miejsce 28 sierpnia 2016 roku w Europejskim Centrum Solidarności. Transparent pozostaje nieodnaleziony po dzień dzisiejszy. - W ostatnim kadrze tego filmu proszę osobę, która go przechowuje, żeby zwróciła transparent do ECS-u. Był fajnym elementem naszej walki - mówi Mariusz Wilczyński.

Posłuchaj całego materiału Rafała Mrowickiego:

Rafał Mrowicki