Wiadomości
Fot. Radio Gdańsk / Jacek Klejment

czwartek,

25 maja 2017

07:50

Do tej pory odstraszał, ale zabrały się za niego dzieci. Teraz tunel w Gdyni wygląda jak dzieło sztuki

Wcześniej straszył i zniechęcał do wejścia, teraz zachęca i wywołuje uśmiech. Tunel prowadzący do Świetlicy Socjoterapeutycznej Familia w Gdyni wygląda jak dzieło sztuki.

Z inicjatywy Klubu Rotary Gdynia Orłowo oraz Świetlicy Socjoterapeutycznej Familia szpecący tunel nie będzie więcej straszył, a dzieci udowodniły, że każdy może zmienić przestrzeń, w której żyje.

WCZEŚNIEJ TUNEL STRASZYŁ 


- Wyglądało tu strasznie, ponuro, brzydko, wstrętnie. Pomyśleliśmy, że dzieciom jest na pewno przykro, kiedy tu przychodzą i trzeba coś zrobić, żeby było tu pięknie – mówi Joanna Grajter, prezydent Klubu Rotary Gdynia Orłowo.

Pomysł ozdobienia smutnej ściany tunelu prowadzącego do świetlicy oraz na podwórze sąsiedniego budynku mieszkalnego zrodził się z rok temu w Klubie Rotary Gdynia Orłowo, który od kilku lat pomaga dzieciom z tej świetlicy.

NIEOCZEKIWANY GEST

Gdyński klub oraz Świetlica Socjoterapeutyczna Familia zaprosiły do współpracy w projekcie miejskiego plastyka Jacka Piątka. Miał on pomóc w realizacji tego projektu. Ku zaskoczeniu organizatorek pan Jacek zadeklarował, że sam namaluje mural pod jednym warunkiem, że dzieci będą we wszystkim uczestniczyły i razem z nim stworzą to małe dzieło sztuki.

- Było szaro i nudno, teraz jest ładnie i kolorowo. Jesteśmy bardzo dumni, że dokonaliśmy tego w dwa dni. Było dużo pracy, namęczyliśmy się, ale było fajnie. Polegało to na tym, żeby namalować to, kim chcemy zostać w przyszłości, żeby spełnić swoje marzenia – mówią dumne z malowidła dzieci.

DZIECI POCZUJĄ, ŻE TO ICH MIEJSCE

Mural powstał przede wszystkim dzięki gestowi Jacka Piątka i jego żony Anety, którzy malowali murale razem z dziećmi. Artysta plastyk uważa, że jest to nie tylko zabieg estetyczny, ale będzie też spełniał ważną funkcję społeczną. - W moim odczuciu pojawienie się plastyki o charakterze dziecięcej sprawi, że przestaną się tu pojawiać panowie z piwem, bo zrozumieją, że jest to przestrzeń dla dzieci. A dzieci dzięki temu poczują się pewniej. Będą wiedziały, że to jest ich miejsce, bo zostawiły swój ślad na tej ścianie – podsumowuje Jacek Piątek. 

Jacek Klejment


Zobacz Galerię