Wiadomości
Zbigniew Konwiński i Jolanta Szczypińska spierają się o sprawę Energa Czarnych Słupsk. Fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś

piątek,

03 lutego 2017

13:47

Ostry spór polityków w sprawie słupskiej koszykówki. Konwiński: "To putinowskie metody". Szczypińska: "Chcę pomóc naszej drużynie"

Politycy w sporze o koszykówkę w Słupsku. Poseł Platformy Obywatelskiej Zbigniew Konwiński krytykuje Jolantę Szczypińską z Prawa i Sprawiedliwości.

- Pani poseł stosuje putinowskie metody żądając dymisji prezesa Czarnych - mówi Konwiński. Szczypińska odpowiada, że stara się pomóc klubowi nie stracić sponsora.

"PUTINOWSKIE METODY"


Konwiński uważa, że Szczypińska niepotrzebne miesza politykę do sportu. - To są putinowskie metody, gdy polityk partii rządzącej w imieniu spółki Skarbu Państwa żąda dymisji prezesa innej spółki. Takie żądanie mogłaby postawić same spółka, która jest głównym sponsorem drużyny. Wystąpienie pani poseł jest zupełnym odwróceniem pojęć. Poza tym nie wiem od kiedy pani poseł interesuje się koszykówką, bo ja na meczach jej nie widuję - dodaje Zbigniew Konwiński.

"JEST REALNE ZAGROŻENIE"


Jolanta Szczypińska podkreśla, że podjęła się tylko roli mediatora, by Energa nie zaprzestała sponsorowania słupskiego klubu. - Szkoda, że pan poseł nie podjął żadnych działań w tej sprawie. Ja czekałam miesiąc na decyzje zarządu klubu. Jest realne zagrożenie, że Energa wycofa się z umowy sponsorskiej i w związku z tym chcę to niebezpieczeństwo zażegnać. Nie jest to ultimatum, to pan prezes Andrzej Twardowski musi podjąć decyzję w tej sprawie. Muszę też uspokoić pana posła Konwińskiego, że bywam na meczach koszykówki, ale nie siedzę na trybunie VIP - dodaje Szczypińska.

Koncern Energa rozważa wycofanie się ze sponsorowania drużyny ze Słupska w związku z nieprawidłowościami spowodowanymi przez byłego generalnego menadżera zespołu. Straty finansowe miały wynieść około 200 tysięcy złotych. Warunkiem pozostania generalnym sponsorem klubu ma być ustąpienie ze stanowiska wieloletniego prezesa Andrzeja Twardowskiego.

Prezes zapowiedział, że decyzję podejmie po spotkaniu z zarządem koncernu Energa.

 

Przemysław Woś/mili