Wiadomości
Absolwentki zaznaczają, że będa szukały pracy za granicą. Fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś

środa,

29 czerwca 2016

14:20

Pielęgniarki skończyły studia w Słupsku. "Chcemy wyjechać i zarabiać za granicą"

Dwadzieścia pięć pielęgniarek skończyło studia na Akademii Pomorskiej w Słupsku. Miały uroczystość tak zwanego czepkowania.

Większość absolwentek nie kryje, że chce wyjechać i pracować za granicą. Wszystko z powodu niskich zarobków w kraju.

TRUDNE STUDIA, NISKIE ZAROBKI

Przyszłe pielęgniarki zaznaczają, że ukończenie studiów nie jest łatwe. - Bardzo ciężki jest zwłaszcza pierwszy rok. Na pewno nie ma czasu na imprezy, to studia dla wymagających. Mnóstwo nauki i zajęć praktycznych z pacjentami. Trzeba robić to z pasją, choć zarobki pielęgniarek nie są zachęcające. Ja będę na początku pracowała w Polsce, ale chyba jak nabiorę doświadczenia, to wyjadę - mówi Kamila.

"WRÓCIMY JAK POPRAWIĄ SIĘ ZAROBKI. MOŻE"

Trzyletnie studia obejmują ponad dwa tysiące czterysta godzin zajęć praktycznych w szpitalach i przychodniach. - Wbicie pierwszej igły to spore przeżycie, ale z czasem zakładanie wenflonów idzie coraz lepiej - opowiadają Angelika i Weronika. - Rozmawiamy z koleżankami. Większość wyjedzie. To ciężka praca wiążąca się z ogromną odpowiedzialnością, a oferuje nam się 1,6 tysiąca złotych. W Anglii pielęgniarka zarabia 2,5 tysiąca funtów, w Niemczech 2,5 tysiąca euro. Nie ma o czym gadać - mówią absolwentki.

- Ile musiałyby wynosić zarobki, żebyście zrezygnowały z wyjazdu? - pyta reporter Radia Gdańsk.

- Trzy, trzy i pół tysiąca. To jest kwota, żeby jakoś w miarę normalnie żyć. Trudno się utrzymać za pieniądze, jakie nam się oferuje i każda z nas ma już 2-3 oferty pracy na miejscu. Może jak się poprawią płace to wrócimy - odpowiadają świeżo upieczone pielęgniarki.

"DZIEWCZYNY BĘDĄ NAM UCIEKAŁY"

Doktor Kazimiera Hebel jest opiekunką roku pielęgniarek na Akademii Pomorskiej w Słupsku. - Trudno skończyć te studia. Trzeba mieć specjalne predyspozycje, lubić drugiego człowieka. Sytuacja na rynku pracy jest specyficzna. Szacuję, że jeśli w Polsce z tych 25 osób, które dziś odebrały czepki, zostanie 1/3, to będzie sukces. Realia mamy takie, że dziewczyny będą nam uciekały. Mam nadzieję, że to się zmieni.

Rok ukończyło 25 osób, w tym czterej mężczyźni. Sześć osób nie odebrało tradycyjnych czepków, bo nie zdało egzaminu końcowego.

BRAKUJE PIELĘGNIAREK

W Polsce brakuje pielęgniarek, zwłaszcza młodych. Według statystyk na tysiąc pacjentów przypada niespełna 5,5 pielęgniarki. Średnia europejska to dziewięć.

W Akademii Pomorskiej w Słupsku studia pielęgniarskie są prowadzone od 2002 roku. W tym czasie mury uczelni opuściło ponad pół tysiąca pielęgniarek.

Przemysław Woś/mili