Wiadomości
(fot. Radio Gdańsk/Aleksandra Nietopiel)

czwartek,

13 stycznia 2022

17:31

"Duża szansa dla Lotosu na inwestycje i przedłużenie żywotności firmy" kontra krytyka fuzji z Orlenem, bo firma nie będzie sponsorowała imprez w Gdańsku?

- Lotos po połączeniu z Grupą Orlen będzie nadal się rozwijał - zapowiedział w Radiu Gdańsk prezes koncernu Daniel Obajtek. Głównymi partnerami przy zbyciu wymaganej w tej sytuacji części udziałów w Lotosie będą firmy Saudi Aramco i MOL. Tymczasem decyzje o fuzji spotkały się z krytyką marszałka województwa pomorskiego i wiceprezydenta Gdańska. - Widzę, że opozycja jest mądrzejsza od analityków, którzy ten proces oceniają dobrze - komentuje prezes.

- Jestem bardzo zadowolony z wyniku negocjacji, ponieważ ich efekt gwarantuje nam przyszłość, rozwój oraz nowe technologie. To daje dużą szansę Lotosowi na inwestycje i przedłużenie żywotności tej firmy - mówił na naszej antenie Daniel Obajtek. Zaznaczył, że pozyskanie zaufania Saudi Aramco było bardzo trudne i długotrwałe.


Całej rozmowy można posłuchać TUTAJ...>>

Tymczasem dla wicemarszałka województwa Mieczysława Struka oraz wiceprezydenta Gdańska fuzja i to, co z nią związane, to decyzje podyktowane polityką, a nie wskaźnikami ekonomicznymi. – Z obawą patrzymy na to, co ma się zadziać w ciągu kilkunastu miesięcy – powiedział podczas dzisiejszego spotkania z dziennikarzami pomorski marszałek.

- Za czasów opozycji sprzedawano wszystko jak leciało, i to za czapkę gruszek. Nie gwarantowano żadnego rozwoju. A my mamy pełny pakiet kontrolny, więc niech opozycja nie robi więc z narodu ludzi niepoważnych - zaznaczył prezes Obajtek na naszej antenie.


CZEGO WŁAŚCIWIE SIĘ BOJĄ?

Obawy marszałka oraz wiceprezydenta, o których politycy mówili podczas konferencji, dotyczą między innymi możliwej, ich zdaniem, redukcji miejsc pracy. W odpowiedzi na te słowa rzecznik Grupy Lotos zapowiedział, że coś takiego nie będzie miało miejsca. Co więcej, można spodziewać się ruchu odwrotnego.

– Miejsca pracy i w gdańskim zakładzie, i w centrach kompetencyjnych, które będą tutaj powstawały, zostaną. Nikt nie wyobraża sobie, że jakaś produkcja zostanie zakończona. Wręcz przeciwnie. W związku z rozwojem kompetencji w Gdańsku potrzebni będą specjaliści i fachowcy – zapowiedział Adam Kasprzyk.

Dodał, że prowadzone są rozmowy ze związkami zawodowymi, a z częścią pracowników podpisane zostało porozumienie zabezpieczające. Podkreślił też, że połączenie koncernów to wymóg przyszłości.

Argumenty marszałka oraz wiceprezydenta dotyczyły także zmniejszenia wpływów do budżetu województwa oraz częściowej prywatyzacji Grupy Lotos, której majątek – jak twierdzą – może w przyszłości trafić pod kontrolę rosyjskich koncernów paliwowych.

– Wszyscy mówimy o tym, że dla bezpieczeństwa energetycznego kraju niezbędna jest dywersyfikacja dostaw. W tej chwili zdecydowana większość kupowanego surowca jest od Rosjan. Możliwość współdziałania z tak znaczącym potentatem i partnerem umożliwia nam dywersyfikacje dostaw – tłumaczył rzecznik Lotosu. 


POLITYK PO PRZECIW... PO

Co ciekawe, Mieczysław Struk stwierdził także, iż "przez wiele lat staraliśmy się przeciwdziałać takiemu procesowi, zwłaszcza wchłaniania przez Orlen Grupy Lotos, także za rządów PO-PSL". Tym samym przewodniczący Platformy Obywatelskiej na Pomorzu zaczął krytykować decyzje, jakie były podejmowane przez... PO.

Z kolei wiceprezydent Gdańska stwierdził, że boi się, iż "Gdańsk traci podmiotowe, wielkie przedsiębiorstwo, największe w naszym mieście", nie dlatego, że jest ono np. istotne z perspektywy bezpieczeństwa energetycznego Polski, ale ponieważ finansowało ono różne wydarzenia sportowe, kulturalne i społeczne.


Aleksandra Nietopiel, Tomasz Modzelewski