Wiadomości
Mateusz Morawiecki, premier RP (Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)

poniedziałek,

22 listopada 2021

14:45

Premier z wizytą w gdańskich stoczniach. Mówił o rozwoju portów, planowanych rozmowach z opozycją w sprawie osób niezaszczepionych i o inflacji

- Potrzebujemy przemysłu stoczniowego, a ostatnie lata znaczą drogę dynamicznego rozwoju polskich portów - mówił premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek w Gdańsku. Dodał, że polskie porty będą się też rozwijać dzięki morskiej energetyce wiatrowej. Premier poruszył też inne tematy: zapowiedział, że chce prowadzić rozmowy z opozycją w sprawie projektu ustawy, który umożliwiłby pracodawcom sprawdzenie, czy ich pracownicy są szczepieni oraz o możliwych działaniach w celu wzmocnienia złotówki.

Szef rządu złożył w poniedziałek wizytę w stoczniach grupy Remontowa Holding w Gdańsku, gdzie wizytował niszczyciel min ORP Albatros.

NIEOCENIONA WARTOŚĆ PRZEMYSŁU STOCZNIOWEGO

- Tak jak człowiek od wieków walczy z morzem, tak nasz przemysł stoczniowy, okrętowy, portowy walczył po 1989 roku z nie zawsze przemyślaną transformacją o przetrwanie. Stoczniowcy, portowcy z całego polskiego wybrzeża doskonale wiedzą, o czym mówię. Doskonale wiedzą, jaka wartość wtedy została zagubiona, roztrwoniona - mówił Morawiecki.

Zaznaczył, że byli jednak ludzie - stoczniowcy, politycy, którzy wierzyli w przemysł morski. - Dziś, ostatnie lata znaczą drogę dynamicznego rozwoju polskich portów. Dzisiaj budujemy szerokie spektrum bardzo różnych statków czy okrętów. To naprawdę wielka radość, że odbudowujemy te kompetencje, które powodują, że możemy tak mocno korzystać z morza, z Bałtyku, handlu międzynarodowego - stwierdził Morawiecki.

Podkreślał też, że potrzebujemy przemysłu stoczniowego i dziękował "wszystkim tym, którzy wierzyli w to, że ten przemysł może się odrodzić". Wskazał tu na polityków PiS, w tym wiceministra infrastruktury Marka Gróbarczyka, który, jak mówił premier: "wierzył w to, że warto się starać, że warto się czasami potykać, ale iść śmiało do przodu, bo dzięki temu mamy coś naprawdę wspaniałego w polskim przemyśle morskim, stoczniowym, w polskiej gospodarce".

- Chcemy jeden z naszych portów zaadoptować bądź utworzyć tzw. port offshorowy, czyli wielkie inwestycje w morską energetykę wiatrową też będą czerpały korzyści z polskich portów. Polskie porty będą się rozwijać dzięki morskiej energetyce wiatrowej; polski przemysł będzie się rozwijał dzięki temu - Dodał premier podczas wizyty na Wybrzeżu.

CZWARTA FALA PANDEMII

Szef rządu został zapytany na konferencji prasowej w Gdańsku o strategię rządu na czwartą falę pandemii i dlaczego nie zostały wprowadzone restrykcje dla osób niezaszczepionych.

Premier wskazywał, że czwarta fala pandemii będzie miała wydłużony charakter, ale z mniejszą liczbą zgonów. Zwracał uwagę, że w województwach podlaskim i lubelskim jest coraz mniej zakażeń. - Jest nadzieja, że za dwa tygodnie również w innych województwach fala zacznie opadać - dodał.

Morawiecki podkreślił, że wydolność systemu zdrowia ma swoje granice, zaś osoby niezaszczepione chorują znacznie ciężej i znacznie częściej umierają na Covid-19.

- Szczepienia są dobrodziejstwem nauki, zmieniły historię ludzkości (...). Jeżeli chcemy zadbać - a powinniśmy - o swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich, to miejmy na uwadze to, że może nas spotkać tragedia, jeżeli będziemy niezaszczepieni - powiedział Morawiecki.

WERYFIKACJA ZASZCZEPIENIA PRACOWNIKÓW

- Co do wypracowania wspólnego modelu dla osób niezaszczepionych to chcemy z partiami opozycyjnymi ten problem wkrótce przedyskutować tak, żeby mieć jasność, czy projekt, który zaproponowaliśmy będzie miał większość, aby go wprowadzić. W tym projekcie m.in. jest to, aby można było weryfikować to, czy pracownik jest zaszczepiony - podkreślił premier.

Posłowie PiS Czesław Hoc i Paweł Rychlik poinformowali w środę 17 listopada, że do Sejmu trafi poselski projekt ustawy pozwalający pracodawcy na zweryfikowanie, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. Zgodnie z projektowanymi przepisami, jeśli pracownik nie będzie zaszczepiony, to przedsiębiorca będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu, gdzie nie będzie miał styczności z klientami.

Minister zdrowia Adam Niedzielski napisał natomiast w niedzielę 21 listopada na Twitterze, że projekt Hoca równorzędnie traktuje zaszczepienie przeciw COVID-19, test na obecność koronawirusa i status ozdrowieńca. - Oznacza to, że osoby niezaszczepione będą mogły potwierdzać swoje bezpieczeństwo epidemiczne testem – napisał szef MZ.

CEL: SILNIEJSZA ZŁOTÓWKA

- Będziemy robili wszystko w komunikacji i w naszych działaniach realnych, aby złotówka była nieco silniejsza – zadeklarował w Gdańsku premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że słaby złoty jest korzystny dla eksporterów.

- Ale dla wszystkich tych, którzy mają dług zaciągnięty w walucie, a w szczególności dla budżetu polskiego, który ma częściowo dług denominowany w walutach obcych, to nie jest dobre – zastrzegł szef rządu. Zaznaczył też, że ma nadzieję, iż w ciągu najbliższych kilku kwartałów dojdzie do ustabilizowania sytuacji na rynku walutowym.

TARCZA ANTYINFLACYJNA

Jak powiedział Morawiecki w poniedziałek 22 listopada na konferencji prasowej w Gdańsku, rząd przygotował tarczę inflacyjną i jej część będzie chciał wdrożyć jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. - Będzie ona zawierała takie elementy, jak obniżenie akcyzy na nośniki energii, ale o szczegółach powiemy w swoim czasie. Rząd jest praktycznie gotowy, aby ten projekt przedstawić - stwierdził Morawiecki.

Zdaniem Morawieckiego, to nośniki energii są współodpowiedzialne za gwałtowne wzrosty cen, a dowodem na to jest fakt, że w ogromnej większości krajów Europy inflacja jest historycznie wysoka w ciągu 20 czy 30 lat. - Za wysokie ceny energii odpowiada Gazprom, Rosja, Nord Stream 2 oraz ci w Europejskiej Partii Ludowej, którzy nie tylko nie zablokowali Nord Stream 2, ale sprzyjali wybudowaniu tego gazociągu - oświadczył Morawiecki. Jak dodał, dziś ten gazociąg stanowi element szantażu w rękach prezydenta Rosji Władimira Putina.


Posłuchaj materiału przygotowanego przez naszego reportera, Grzegorza Armatowskiego:



PAP/raf