Wiadomości
(fot. Radio Gdańsk/Marta Włodarczyk)

poniedziałek,

22 listopada 2021

19:57

Poczekają na strychu żurawia przynajmniej pięćdziesiąt lat. Wszystko po to, by pokazać przyszłym pokoleniom, jak żyliśmy

Aktualne zdjęcia, bilety, znaczki pocztowe czy wydania lokalnych gazet - to przedmioty, które mają opowiedzieć przyszłym pokoleniom o naszej teraźniejszości, dzięki tzw. kapsule czasu. Narodowe Muzeum Morskie do końca roku zbiera rzeczy, które zamknięte zostaną w specjalnych skrzyniach. Ich otwarcie nastąpić ma za 50 lat.

Skrzynie znajdują się w oddziałach Narodowego Muzeum Morskiego - w Holu Spichlerzy na Ołowiance oraz na piętrze Ośrodka Kultury Morskiej.

- Pomysł na kapsułę czasu wywodzi się z dawnych wieków, kiedy to w iglicach wież były przechowywane dokumenty czy pamiątki. Tak samo wpadliśmy na pomysł, aby zamontować kapsułę czasu, do której można wrzucać różne przedmioty - wyjaśnia Kamilia Jezierewska, zastępca kierownika działu edukacji w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. - Mogą to być monety, pamiątkowe fotografie, przemyślenia, listy czy obrazki - dodaje.

- Myślę, że najciekawsze będą rzeczy wrzucane od serca, do których dana osoba jest przywiązana, traktuje je jako pamiątkę emocjonalną - mówi Przemysław Węgrzyn, kierownik Działu Edukacji Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.


GDZIE BĘDZIE ULOKOWANA KAPSUŁA?

Po zakończeniu prac skrzynie umieszczone zostaną na poddaszu żurawia. W środku znajdować się będzie informacja z datą zamknięcia i z opisami danych przedmiotów.

- Kapsuła zostanie ulokowana na strychu żurawia, żaden pracownik nie będzie miał do niej dostępu. Za pół wieku zostanie uroczyście otwarta - mówi Przemysław Węgrzyn.

Do stworzenia kapsuły czasu zainspirował pracowników Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku remont żurawia. Jest on obecnie przygotowywany do renowacji. Zakończenie prac planowane jest pod koniec 2023 roku.


Marta Włodarczyk/aka